W Sankt Petersburgu w meczu drugiej kolejki grupy E na piłkarskich mistrzostwach świata reprezentacja Brazylii pokonała ekipę Kostaryki 2:0! Na tablicy wyników długo widniał jednak bezbramkowy remis. Dopiero w 91. minucie "Canarinhos" zdołali pokonać Keylora Navasa: na listę strzelców wpisał się wówczas Philippe Coutinho. Z kolei w 97. minucie na 2:0 podwyższył Neymar. Takie rozstrzygnięcie oznacza, że Kostarykanie nie mają już szans na awans do 1/8 finału MŚ.

Mundial 2018: Mecz Brazylia - Kostaryka. Po lewej: Philippe Coutinho cieszy się z gola (fot. TOLGA BOZOGLU), po prawej: kostarykański golkiper Keylor Navas (fot. ETIENNE LAURENT) /PAP /EPA
Grupa E:

Brazylia - Kostaryka 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Philippe Coutinho (90+1), 2:0 Neymar (90+7).

Żółte kartki: Brazylia: Neymar, Philippe Coutinho. Kostaryka: Johnny Acosta.

Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia).

Widzów: 64 468.

Brazylia: Alisson - Fagner, Thiago Silva, Miranda, Marcelo - Casemiro, Philippe Coutinho, Paulinho (68. Roberto Firmino) - Willian (46. Douglas Costa), Gabriel Jesus (90+3. Fernandinho), Neymar.

Kostaryka: Keylor Navas - Cristian Gamboa (75. Francisco Calvo), Giancarlo Gonzalez, Johnny Acosta, Oscar Duarte, Bryan Oviedo - Johan Venegas, David Guzman (83. Yeltsin Tejeda), Celso Borges, Bryan Ruiz - Marcos Urena (54. Christian Bolanos).

Brazylijczycy mimo zdecydowanej przewagi, szczególnie w drugiej połowie, przez 90 minut przegrywali pojedynki z rewelacyjnie spisującym się w bramce Kostaryki Keylorem Navasem, kostarykańskimi obrońcami, a raz także z... sędzią VAR. W 77. minucie arbiter główny spotkania Bjoern Kuipers podyktował rzut karny za rzekomy faul na Neymarze, ale po konsultacji z asystentem wideo obejrzał tę sytuację jeszcze raz i zmienił decyzję.

Napór "Canarinhos" był szczególnie intensywny od początku drugiej połowy. Kilka minut po przerwie w poprzeczkę trafił głową Jesus, a jeszcze w tej samej akcji po uderzeniu Coutinho piłkę na rzut rożny wybił kostarykański obrońca Christian Gamboa. Gdyby tego nie zrobił, Navas nie miałby szans zatrzymać tego uderzenia.

W 56. minucie na jego bramkę uderzał z bliska Neymar, ale Kostarykanin dotknął lekko piłki i przeniósł ją nad poprzeczką. Chwilę później z kilkunastu metrów uderzał Coutinho, ale trafił prosto w golkipera.

W 72. minucie Neymar po raz kolejny znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, ale mając przed sobą już tylko Navasa, z odległości mniej więcej 16 metrów, nie trafił w bramkę. Kwadrans później Kostarykanin bez problemu poradził sobie z mocnym strzałem Casemiro po ziemi.

Drużyna z Ameryki Środkowej miała tak naprawdę tylko jedną dogodną okazję: w pierwszej połowie, uderzając z kilkunastu metrów po składnej akcji, w bramkę nie trafił Celso Borges.

W sumie Kostarykanie oddali w tym meczu tylko cztery strzały - ani jednego celnego.

Brazylijczycy natomiast dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy zdołali przeprowadzić akcję, która dała im prowadzenie. Gabriel Jesus chciał przyjąć piłkę w polu karnym i przygotować ją sobie do strzału, ale przypadkiem wyszło mu z tego podanie do Coutinho, który z bliska trafił do siatki między nogami Navasa.

Gol wprawił brazylijską ekipę w euforię. Selekcjoner Tite zaczął biec wzdłuż linii bocznej, ale... przewrócił się i efektownie przekoziołkował po murawie.

Zmęczeni Kostarykanie nie byli już w stanie przeprowadzić ani jednej akcji, która mogłaby dać im wyrównanie. Co więcej, w siódmej doliczonej minucie popełnili prosty błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnej defensywy: niecelne podanie przejął Casemiro, odegrał do Douglasa Costy, a ten wyłożył piłkę Neymarowi, który musiał już tylko wbić ją do pustej bramki.

Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że Piłkarzem Meczu wybrany został autor pierwszego gola Philippe Coutinho. Gdyby bramki nie padły, tytuł przypadłby najprawdopodobniej Keylorowi Navasowi, który wielokrotnie ratował swój zespół z opresji.

Dla reprezentacji Kostaryki porażka - już druga w rosyjskim turnieju - oznacza, że jej przygoda na rosyjskim mundialu zakończy się na fazie grupowej.

Brazylijczycy z kolei dzięki trzem punktom mogli odetchnąć z ulgą: awans do 1/8 finału zapewni im bowiem nawet remis w meczu ostatniej kolejki z Serbią.

Mundial 2018. Grupa E. Tabela:

DrużynaMeczeZwycięstwaRemisyPorażkiBramkiPkt
Brazylia32105-17
Szwajcaria31205-45
Serbia31022-43
Kostaryka30033-51

Po meczu powiedzieli:

Tite, trener reprezentacji Brazylii:

"Zgadzam się, że w pierwszej połowie popełnialiśmy takie same błędy jak w meczu ze Szwajcarią. W drugiej natomiast to my dawaliśmy lekcję. Początek był nerwowy, pełen błędów - a druga połowa to było coś wielkiego. Byliśmy precyzyjni, podkręciliśmy tempo.

Keylor Navas grał znakomicie".

Oscar Ramirez, trener reprezentacji Kostaryki:

"Chcieliśmy zneutralizować atuty Brazylii i udawało nam się to przez 91 minut. Zmiany przeprowadzone w zespole rywali miały duży wpływ (na przebieg meczu). Gra stała się dla nas trudniejsza.

Nie wiem, czy byliśmy w stanie zrobić coś więcej. Rozegraliśmy prawie perfekcyjny mecz z drugą drużyną świata.

Teraz pozostaje nam spotkanie ze Szwajcarią, musimy zaprezentować się w nim jak najlepiej. To kwestia honoru".



Mundial 2018. Grupa E: Terminarz i wyniki

DataGodzinaDrużynyMiejsceWynik
17 czerwca14:00Kostaryka - SerbiaSamara0:1
17 czerwca20:00Brazylia - SzwajcariaRostów1:1
22 czerwca14:00Brazylia - KostarykaSt. Petersburg2:0
22 czerwca20:00Serbia - SzwajcariaKaliningrad1:2
27 czerwca20:00Serbia - BrazyliaMoskwa0:2
27 czerwca20:00Szwajcaria - KostarykaNiżny Nowogrod2:2

Potknięcie Brazylijczyków, Navas kontra reszta świata

Brazylijczycy rozpoczęli udział w rosyjskim turnieju od potknięcia: na otwarcie tylko zremisowali ze Szwajcarami 1:1. Na listę strzelców wpisali się wówczas Philippe Coutinho, który trafił do siatki doskonałym uderzeniem z dystansu, i Steven Zuber, który celnie główkował po rzucie rożnym.

Kostarykanie z kolei na inaugurację rywalizacji przegrali z Serbami 0:1. Zdecydowanie najmocniejszym ogniwem ekipy zza Oceanu był w tym spotkaniu bramkarz Keylor Navas - ale przy rewelacyjnym trafieniu Aleksandara Kolarova z rzutu wolnego nie miał najmniejszych szans na obronę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Widziane z Rosji: O koszmarze Argentyńczyków i dyskusji Lewandowskiego z Nawałką... [WIDEO] >>>>

Argentyńczycy na kolanach! Chorwaci rozbili ich 3:0! [ZOBACZ RELACJĘ i BRAMKI] >>>>

Francuzi pokonali Peruwiańczyków! Po świetnej zespołowej akcji trafił Mbappe! [ZOBACZ RELACJĘ i BRAMKĘ] >>>>

Pojedynek Dania vs Australia na remis! [ZOBACZ RELACJĘ i BRAMKI] >>>>


(e)