Nowoczesna pracownia polonistyczna na miarę XXI wieku to marzenie nauczycieli i uczniów ze szkoły podstawowej nr 5 w Boguszowie-Gorcach na Dolnym Śląsku. Spełnimy je! Stanie się to w ramach naszej cyklicznej akcji charytatywnej Lepsze Jutro z RMF FM. Dolnośląski projekt jest jednym z pięciu realizowanych przez nas w tegorocznej edycji akcji. Supernowoczesne pracownie dydaktyczne powstaną także w Morągu, Bukowinie, Kluczborku i Raciechowicach.

Lepsze Jutro z RMF FM zawita do szkoły podstawowej nr 5 w Boguszowie-Gorcach na Dolnym Śląsku! W sali widocznej na zdjęciu po prawej powstanie nowoczesna pracownia polonistyczna /Bartłomiej Paulus /RMF FM

W tym roku do akcji charytatywnej Lepsze Jutro z RMF FM zakwalifikowaliśmy pięć zgłoszonych przez Was szkół.

W Szkole Podstawowej nr 4 w warmińsko-mazurskim Morągu stworzymy nowoczesną pracownię komputerową. Podstawówka w Bukowinie na Lubelszczyźnie zyska w pełni multimedialną salę językową. W placówce w Kluczborku na Opolszczyźnie wyposażymy klasę matematyczną, a w szkole w małopolskich Raciechowicach powstanie profesjonalna pracownia chemiczno-biologiczna.

W ramach tegorocznej edycji akcji Lepsze Jutro z RMF FM pojawimy się także w niewielkiej szkole podstawowej nr 5 w Boguszowie-Gorcach na Dolnym Śląsku: powstanie tam nowoczesna pracownia polonistyczna! Będzie to pierwszy w historii placówki gabinet przedmiotowy stworzony od podstaw.

To nasze marzenie. W przyszłości chcielibyśmy, by więcej klas miało charakter pracowni. Jakże tu nie zacząć od tego, co najważniejsze dla nas, dla Polaków: pracowni języka polskiego? - mówi dyrektor szkoły Katarzyna Kawka.

Problemy i potrzeby podstawówki z Dolnego Śląska szczegółowo opisała w zgłoszeniu do akcji Lepsze Jutro z RMF FM nauczycielka języka polskiego Monika Buzarewicz, a my postanowiliśmy sprawdzić ten sygnał. Reporter RMF FM Bartłomiej Paulus odwiedził szkołę, spotkał się z autorką zgłoszenia i rozmawiał z dyrekcją, a przede wszystkim - z samymi uczniami. Wszystkim zadawał to samo pytanie: czy pracownia polonistyczna jest w tej szkole potrzebna? Od wszystkich słyszał zgodne i jednoznaczne: to nasze marzenie!

"Wszystkie klasy są bardzo podobne, nie ma sali do przyrody czy polskiego. W każdej jest biurko, tablica i krzesła. Nauczyciel sam przynosi słowniki". Bartłomiej Paulus rozmawia z dyrektorką, polonistką i uczniami podstawówki w Boguszowie-Gorcach

Polonistka: To, co dla szkół w sąsiednich miejscowościach jest standardem, dla nas jest wciąż nieosiągalne

Mieścimy się w budynku z 1903 roku, który niestety ma wiele ograniczeń lokalowych. Brakuje w nim np. auli, szatni dla starszych klas, a przede wszystkim sali gimnastycznej - mówi naszemu dziennikarzowi polonistka Monika Buzarewicz.

Nasze miasteczko jest niewątpliwie urokliwe, jednak paradoksalnie... zbyt duże i zbyt małe - dodaje i wyjaśnia: Nie możemy korzystać ze środków finansowych przeznaczonych na wsparcie edukacji, o jakie mogą ubiegać się gminy wiejskie i duże miasta.

To, co dla szkół w wielu sąsiednich miejscowościach jest standardem, dla nas jest wciąż nieosiągalne. Brakuje nam pomocy dydaktycznych, sprzętu multimedialnego. Naszym marzeniem jest stworzenie od podstaw pierwszego w szkole gabinetu polonistycznego - podkreśla pomysłodawczyni utworzenia tej pracowni.

W szkole w Boguszowie-Gorcach mieszczą się oddziały przedszkolne, podstawówka i gimnazjum. Po zakończeniu reformy oświaty zostaną tam zaś oddziały przedszkolne i podstawówka. Obecnie w "piątce" uczy się ponad 350 uczniów.

Remont ponad 110-letniego budynku to wielkie wyzwanie. Dyrektor szkoły Katarzyna Kawka podkreśla w rozmowie z Bartłomiejem Paulusem, że dostosowanie budynku do wymogów na miarę XXI wieku jest niezwykle kosztowne. Nie na wszystkie potrzeby wystarcza pieniędzy.

Staraliśmy się na miarę naszych możliwości, dzięki środkom, które otrzymujemy z budżetu miasta, przeprowadzić remonty. Nasze aspiracje są jednak dużo większe. Budynek liczy ponad 110 lat, a musi sprostać wymogom, przepisom sanitarnym, przeciwpożarowym na miarę XXI wieku, co jest bardzo drogie. Robi się to kosztem doposażania pracowni w pomoce dydaktyczne - przyznaje dyrektor Kawka.

Polonistka: Moi uczniowie zasługują na lepsze warunki nauki

Polonistka Monika Buzarewicz mówi zaś wprost: Moi uczniowie zasługują na lepsze warunki nauki.

Lekcje polskiego nie wyglądają tak, jak powinny. Nauczyciel, chcąc korzystać z pomocy, musi je zanieść do poszczególnych klas. Gdy będziemy mieli pracownię, te pomoce będą w jednym miejscu. Oczywiście ich też jest za mało. Filmy możemy obejrzeć tylko w kilku salach. Słowniki są, ale niestety są sprzed wielu... wielu lat. Inne pomoce, jak na przykład audiobooki, są dla nas nieosiągalne - opowiada nauczycielka.

A ponadto przyznaje: Radość jest podwójna, bo RMF daje mi możliwość stworzenia takiego warsztatu pracy, o jakim do tej pory mogłam tylko marzyć.

Uczennica o szkolnych salach: U nas na ogół to są ściany

W klasach podstawówki nr 5 w Boguszowie-Gorcach panują wręcz ascetyczne warunki. W gabinecie, który został nam wskazany na pracownię polonistyczną, nie ma tablicy multimedialnej - wciąż używa się tam tej tradycyjnej, przestarzałej, z kredą. Pustkę na ścianach wypełniają korkowe tablice z różnego rodzaju informacjami czy też pomocami dydaktycznymi przygotowanymi przez uczniów i nauczycieli. Całość uzupełniają dwie ponure szafy.

Uczniowie tej dolnośląskiej placówki przyznają, że sale w ich szkole "nie są zbyt dobrze wyposażone". Wszystkie klasy są bardzo podobne, ani nie ma jakiejś sali do przyrody, ani do polskiego. W każdej jest tylko biurko, tablica i krzesła - mówi naszemu reporterowi jedna z uczennic.

Inna dodaje: U nas na ogół to są ściany... Nie za wiele informacji na tablicach korkowych.

Czasami są tam jakieś pomoce. Kartki z polskiego: takie wierszyki z "h", "ch", jak się pisze. Szafy są, no i ławki - dopowiada kolejna uczennica.

Jeden z chłopców mówi zaś Bartłomiejowi Paulusowi, że w szkole mocno brakuje słowników ortograficznych: Jest z sześć... cztery? A u nas w klasie jest 19 osób.

Są jednak i plusy uczenia się w podstawówce nr 5 w Boguszowie-Gorcach. Jak usłyszał od uczniów nasz reporter: i "szkoła jest fajna", i "nauczyciele są fajni".

Polonistka: Zgłoszenie do akcji było jak list do świętego Mikołaja

Do tego fajnego grona pedagogicznego należy polonistka Monika Buzarewicz, która zgłosiła placówkę do projektu Lepsze Jutro z RMF FM.

Zgłoszenie do akcji było jak list do świętego Mikołaja, do wróżki. Wystarczyło tylko podać to, o czym się marzy, i jak widać: marzenia się spełniają - mówi nam nauczycielka.

Widziałam jakąś szansę na to, że RMF FM nas dostrzeże, ale prawdopodobieństwo tego, że zostaniemy wyróżnieni, było naprawdę małe - więc byłam ogromnie zaskoczona. I do tej pory, szczerze powiem, nie dowierzam - uśmiecha się.

Mogłaby to być taka jaskółka: zmiana, która da początek kolejnym działaniom - podsumowuje dyrektor Katarzyna Kawka.

Będziemy wracać do szkoły podstawowej nr 5 w Boguszowie-Gorcach, by obserwować, jak się zmienia. Śledźcie relacje naszych dziennikarzy w Faktach RMF FM i na RMF 24!

(e)