Zespół ekspertów tworzony przy prokuraturę, prowadzącą śledztwo smoleńskie, nie jest żadną konkurencją dla podkomisji działającej w resorcie obrony. Mamy inne cele - stwierdził prokurator generalny Zbigniew Ziobro. W ten sposób odniósł się do zastrzeżeń Antoniego Macierewicza, który w jednym z wywiadów stwierdził, że biegli prokuratury mają dezawuować badania jego ludzi.

Zbigniew Ziobro /Paweł Supernak /PAP

Zespół, który funkcjonuje - jak to ujął Ziobro - wokól Macierewicza, ma wyjaśnić techniczne aspekty katastrofy smoleńskiej. Chodzi też o zbadanie procedur, a także zachowań m.in. pilotów czy kontroli naziemnej. Z kolei biegli prokuratury bedą pracować dla śledztwa. Na podstawie ich ekspertyz prokuratura ma orzec o winnych katastrofy. Jak dodał minister Ziobro, zespół jest wciąż kompletowany.

Prowadzimy konsultacje z zaprzyjaźnionymi organami ścigania w Stanach Zjednoczonych i konsultujemy każdą z tych osób. Też prosiliśmy polskie służby w sposób naturalny o ustosunkowanie się do każdego z kandydatów, który jest rozważany do tego zespołu - wyjaśnił. 

Odnosząc się jeszcze do zarzutów Macierewicza, Ziobro zaapelował, by nie mieszać ról dwóch instytucji państwowych. Jednocześnie zastrzegł, że  każdy ma prawo do swoich opinii.

(mn)