Przyczyną śmierci ofiar katastrofy Tu-154 była eksplozja - powiedział w poniedziałek w TVP 1 przewodniczący podkomisji smoleńskiej, były szef MON Antoni Macierewicz. Według niego raport techniczny podkomisji może być gotowy w najbliższych dniach.

Antoni Macierewicz / Tytus Żmijewski /PAP

W przeddzień rocznicy katastrofy smoleńskiej Macierewicz ocenił, że prace nad wyjaśnieniem jej przyczyn będą trwały jeszcze "być może lata". Raport techniczny, nie końcowy, może - być zdaniem Macierewicza - przedstawiony w najbliższych dniach. Pełny raport techniczny będzie wkrótce, myślę, że to jest kwestia dni - powiedział były szef MON w TVP1.

Pytany o to, co udało się ustalić do tej pory, powiedział: "przyczyna śmierci została przez komisję ustalona". Pasażerowie zostali zabici eksplozją centropłatu przed dotknięciem ziemi, to było przyczyną ich śmierci - dodał. Podkreślił, że raport techniczny został podpisany przez wszystkich członków komisji. To nie jest mój osobisty raport - zaznaczył.

Według Macierewicza za tezą o eksplozji przemawia m.in. siła, z jaką wbiły się w ziemię drzwi samolotu. Były szef MON ocenił, że części wraku noszą ślady działania wysokiej temperatury,a za wybuchem przemawiają też eksperymenty.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154 w Smoleńsku zginęło 96 osób udających się na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej, wśród nich prezydent Lech Kaczyński i najwyżsi dowódcy wojska.

Zdaniem Macierewicza instytucje państwowe, które wcześniej badały katastrofę smoleńską, nie dopełniły podstawowych obowiązków, a decyzje w tej sprawie miały charakter polityczny.

(mn)