Angela Merkel chce ratować twarz w kwestii uchodźców. Komisja Europejska spieszy jej z pomocą i w przyszłym tygodniu zaproponuje kolejny mechanizm przyjmowania uchodźców. Ponieważ obecny system obowiązkowego rozdziału uchodźców z Włoch i Grecji nie działa (uchodźcy nie są rejestrowani przez Greków i Włochów, a ponadto nie chcą jechać do innych krajów z wyjątkiem Niemiec), będzie nowy, dobrowolny, obejmujący uchodźców przebywających w obozach w Turcji. Bruksela nazwała go „dobrowolnym mechanizmem humanitarnego przesiedlania”.

zdj. ilustracyjne /TOLGA BOZOGLU /PAP/EPA

W ten mechanizm przesiedleń włączony będzie UNHCR, ONZ-owska agenda ds. uchodźców. Słowo "humanitarny" oznacza, że przyjmowany może być każdy, znajdujący się w potrzebie. A takich osób jest poza granicami UE co najmniej 22 miliony - zżyma się jeden z rozmówców dziennikarki RMF FM.

Początkowo mówiło się o przyjęciu pół miliona uchodźców z tureckich obozów, teraz wymienia się mniejsze liczby 20-50 tys. Jednak rozmówcy dziennikarki RMF FM zwracają uwagę, że na obozach w Turcji się nie skończy. Syryjscy uchodźcy przebywają także w obozach w Jordanii czy Libii. A ponadto poza Syryjczykami są uchodźcy innych narodowości.

Komisja Europejska zorganizowała dwa spotkania w sprawie tego mechanizmu z przedstawicielami 28 krajów członkowskich. Wiele krajów pytało o koszty, bo nie wiadomo, kto sfinansuje takie przesiedlenia z tureckich obozów.

Jak się dowiedziała dziennikarka RMF FM Słowacja i Czechy nie mówią "nie". Czy to wyłom w stanowisku Grupy Wyszehradzkiej w sprawie uchodźców? Z informacji Katarzyny Szymańskiej-Borginion wynika, że najbardziej solidarnie z Polską w sprawie uchodźców zachowują się Węgry. Czesi i Słowacy zapowiedzieli, że będą realizować własne, narodowe programy przesiedleń i wypełnią je uchodźcami z obozów w Turcji. 

System przyjmowania uchodźców jest "dobrowolny", jednak znowu jest presja ze strony Komisji. Tym razem nie są zachwycone takie kraje jak Francja czy Belgia. Natomiast Niemcy gotowe są przyjąć z Turcji od 100 tys. do 200 tys. uchodźców. 

Komisja podkreśla, że będzie to dobrowolny mechanizm, gdyż jak wyjaśnia, chodzi o przemieszczanie ludzi, którzy znajdują się poza granicami Unii. Poprzedni mechanizm był obowiązkowy, bo dotyczył uchodźców, którzy już znajdują się we Włoszech czy w Grecji. W zasadzie wygląda na to, że Berlin koniecznie chce sprowadzić do Europy uchodźców, tylko teraz chce użyć innej podstawy prawnej - mówi jeden z dyplomatów UE.

(j.)