Niemiecka policja zwolniła z aresztu czterech Polaków zatrzymanych w niedzielę w związku z zajściem, do jakiego doszło w ośrodku dla uchodźców w Adelsheim w zachodnich Niemczech. Policja interweniowała po informacji, że uzbrojeni w noże mężczyźni chcą wtargnąć do ośrodka.

Uchodźcy /CHRISTIAN BRUNA /PAP/EPA

Rzecznik policji w Heilbronn Jonas Dress powiedział, że zatrzymani Polacy zostali zwolnieni z aresztu. Toczy się postępowanie wyjaśniające. Na razie nie dysponujemy nowymi ustaleniami - oświadczył Dress.

Z komunikatu wydanego w poniedziałek przez komendę w Heilbronn wynika, że w niedzielę wieczorem przed ośrodkiem dla uchodźców w Adelsheim doszło do zajścia. Około godz. 20 do miejscowej policji wpłynęło zawiadomienie o grupie uzbrojonych w noże mężczyzn, którzy próbowali dostać się na teren ośrodka.

Po dotarciu na miejsce zdarzenia funkcjonariusze zastali przed ośrodkiem pięciu Polaków - mieszkańców znajdującego się w sąsiedztwie budynku. Jeden z nich usiłował zbiec, został jednak schwytany przez policjantów. Policja zatrzymała czterech obywateli Polski w wieku od 22 do 43 lat. Wszyscy byli pod widocznym wpływem alkoholu - czytamy w komunikacie policji.

Z pierwszych ustaleń policji wynika, że spór między uchodźcami z ośrodka a Polakami zaczął się po południu. Azylanci mieli rzekomo przewrócić pojemniki na śmieci i wyrzucić ich zawartość na ulicę. Wieczorem przed ośrodkiem zjawiła się grupa Polaków, która domagała się wpuszczenia na teren schroniska dla imigrantów.

Policja bada m.in., czy podczas incydentu rzeczywiście grożono użyciem noża. Adelsheim znajduje się na terenie kraju związkowego Badenia-Wirtembergia.

(mal)