Skrajnie prawicowy holenderski polityk Geert Wilders uważa, że uchodźcy muszą być pozamykani w specjalnych ośrodkach. Według niego stanowią oni zagrożenie dla europejskich kobiet.

Zdj. ilustracyjne /Agnieszka Milczarz /Archiwum RMF FM

Wilders skierował swoje słowa głównie do rządu Holandii, mając nadzieje, że władze zamkną granice "dla islamskich uchodźców".

Tak długo, jak nie zamkną tych granic, tak długo nasze kobiety są zagrożone przez te islamskie bomby testosteronu. Powinniśmy zamykać męskich uchodźców w specjalnych ośrodkach - powiedział.

Wilders jest znany ze swojej antyislamskiej i antyimigranckiej retoryki. W pewnym momencie był nawet pod obserwacją służb, ponieważ polityk dostawał liczne groźby za swoje rasistowskie słowa. W marcu będzie też prowadzony proces przeciwko niemu, za zapewnienia swoich wyborców, że gdy dojdzie do władzy "w Holandii będzie mniej Marokańczyków. 

(az)