Reklama

Wybory prezydenckie 2010

Druga tura wyborów prezydenckich już za nami. Przewagą sześciu procent głosów zwyciężył Bronisław Komorowski.
Druga tura wyborów prezydenckich już za nami. Przewagą sześciu procent głosów zwyciężył Bronisław Komorowski.
  • Cimoszewicz: Zagłosuję na Komorowskiego

    Wtorek, 15 czerwca 2010 (11:23)
    Aktualizacja: Wtorek, 15 czerwca 2010 (12:27)

    W najbliższą niedzielę oddam głos na pana Bronisława Komorowskiego - oświadczył w Sejmie Włodzimierz Cimoszewicz. Deklaracja padła tuż po spotkaniu obu polityków. Cimoszewicz poparł kandydata PO m.in. dlatego, że - jak stwierdził - "nieobce są mu zasady i idee porozumienia, poszukiwania kompromisu".

    Zdjęcie

       
    /PAP

    Wielokrotnie w ostatnich tygodniach i miesiącach - kiedy był obarczony dodatkowymi obowiązkami - Komorowski dawał wyraźnie znak, że nieobce są mu zasady i idee porozumienia, poszukiwania kompromisu, (…) takie, które przekraczają granice - czasem już tylko wyłącznie symbolicznych, historycznych - podziałów - powiedział dziennikarzom Cimoszewicz. Doceniam to, dostrzegam, dlatego też popieram Komorowskiego i będę na niego głosował - dodał.

    Podkreślił, że Polska potrzebuje pełnego oddechu: My możemy Polsce zagwarantować taki okres spokoju, rozsądnej, odpowiedzialnej współpracy między prezydentem, rządem i parlamentem.

    Reklama

    Cimoszewicz dodał, że "dzisiaj tylko dwóch kandydatów, spośród dziesięciu zarejestrowanych, ma szansę na sukces". Osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że tym z nich, który stwarza znakomicie większe szanse na realizowanie pozytywnego scenariusza, jest marszałek Bronisław Komorowski - podsumował.

    Komorowski podziękował i pochwalił

    Bronisław Komorowski: Wycofamy się z Afganistanu nawet bez decyzji  NATO

    Na jesieni będziemy przekonywać NATO. Jeżeli nie będzie zgody, przedstawimy własny kalendarz wycofywania się z Afganistanu - mówi gość Kontrwywiadu RMF FM Bronisław Komorowski. Dzisiaj jestem umówiony z Cimoszewiczem, cieszyłbym się, gdyby mnie poparł. Polityk zapowiada, że wieczorem będzie... czytaj więcej

    Serdecznie dziękuję za poparcie. (...) Dla mnie jest to kolejna zachęta, aby uznać, że podziały natury historycznej - w obliczu nie tylko wspólnych zadań na przyszłość, ale również wspólnych dokonań (...) - te podziały tracą na znaczeniu. Zyskują na znaczeniu wszelkie działania na rzecz porozumienia ponad podziałami - tak do deklaracji o poparciu odniósł się Bronisław Komorowski, podkreślając, że Włodzimierz Cimoszewicz jest postacią ważną dla całej Polski, w tym dla środowisk lewicowych.

    Jak dodał, ma nadzieję, że jego poparcie będzie "jednoznacznym sygnałem", iż obaj myślą o tym, aby przyszłość Polski oznaczała mniej konfliktów, a więcej wspólnoty działania. Zapewnił, że tak widzi swoją prezydenturę.

    O rozmowach na temat poparcia toczących się pomiędzy Włodzimierzem Cimoszewiczem a sztabem Bronisława Komorowskiego nasz dziennikarz Konrad Piasecki informował już wczoraj. Z kolei w porannym Kontrwywiadzie RMF FM marszałek Sejmu zdradził, że dzisiaj planuje osobiście spotkać się z Cimoszewiczem. Będziemy rozmawiali o polityce szeroko rozumianej. Jeżeli z tego wyszłoby poparcie (dla jego kandydatury w wyborach prezydenckich - RMF24), to oczywiście byłoby to dla mnie bardzo ważne poparcie. Jest to człowiek - pan Włodzimierz Cimoszewicz - autorytet dla środowisk centrolewicowych, a więc w walce o wyborców jest to bardzo ważny sygnał - mówił rano Komorowski. Powiem więcej: to może być sygnał dalszej otwartości także na współdziałanie już po wyborach prezydenckich w szerokim układzie. Ja jestem zwolennikiem roli prezydenta jako czynnika budującego kładki polityczne między partiami - dodał.

    Nazwisko Cimoszewicza wymieniano po katastrofie smoleńskiej jako potencjalnego następcy tragicznie zmarłego Jerzego Szmajdzińskiego w wyborach. Polityk nie zgodził się jednak na kandydowanie. Radził też, by lewica nie wystawiała już własnego kandydata i udzieliła poparcia najlepszemu "cudzemu".

    Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Wybory prezydenckie 2010

    RMF24.pl on Facebook