Katastrofa 10 kwietnia
Co najmniej jedna z ofiar katastrofy smoleńskiej zmarła od 10 do 19 minut po upadku samolotu na ziemię - twierdzi "Nasz Dziennik". Jako źródło swoich informacji gazeta podaje rosyjską dokumentację medyczną. Wynika z niej, że w akcie zgonu co najmniej jednej z ofiar katastrofy widnieje godzina 8.50 - 9.00 czasu polskiego.
Ze stenogramu moskiewskiego MAK wynika, że katastrofa polskiego tupolewa na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj nastąpiła o 8.41 czasu polskiego. Czy w takim razie godzina zgonu została poprawnie określona przez lekarzy wypełniających akt zgonu.
Oznaczałoby to, że pasażer przeżył moment roztrzaskania się maszyny o ziemię i zmarł po kilkunastu minutach bez udzielenia mu pierwszej pomocy - snuje domysły "Nasz Dziennik".
Wasze komentarze (11)
dlaczego ekipy rządzącej? co ma "piernik do wiatraka"?
nawet jeśli ktoś przeżył upadek samolotu i zmarł po kilku minutach to i tak wszelkie wątpliwości/pytania skupiają się raczej wokół b. Prezydenta i Jego świty..
Ale w PL łatwiej szukać dziury w całym niż się wziąć do pracy..
Ktoś mądrze powiedział, że Polakom łatwiej za Ojczyznę umrzeć niż dla Niej pracować.