Prawie 30 tzw. „grobowców olbrzymów” odkryli archeolodzy z Uniwersytetu Szczecińskiego w okolicach Kołobrzegu, Dobropola Pyrzyckiego i Dolic w Zachodniopomorskiem. „Chowano tam głównie mężczyzn, dołączano jedynie kilka naczyń glinianych, ewentualnie kamienny topór” - mówi dr Agnieszka Matuszewska. Najstarsze liczą nawet 7 tysięcy lat. W odnalezieniu megalitów pomógł laserowy skaning terenu. Naukowcy nie zdradzają jednak ich dokładnej lokalizacji.

W legendach nazywane są grobowcami olbrzymów /dr Agnieszka Matuszewska /

Naukowcy nie szukali grobowców po omacku. Nie ma mowy o ich identyfikacji bez użycia odpowiednich technik, takich jak np. laserowe skanowanie terenu. To trochę tak jakby zrobić zdjęcie rentgenowskie. Nie widać na nim drzew, za to można wypatrzyć interesujące nas obiekty - mówi dr Agnieszka Matuszewska z Katedry Archeologii Uniwersytetu Szczecińskiego.

Pompeje nad Bałtykiem, czyli legenda o zagładzie dawnej Łeby

Jeszcze w tym roku w Łebie ruszyć mają próbne prace archeologiczne, których długofalowym celem będzie odnalezienie... dawnej Łeby. Chodzi o lewobrzeżną część miasta, którą w XVI wieku zniszczyć miały potężne sztormy. Mieszkańcy musieli uciekać z zasypanego piaskiem miasta. Nowe założyli po... czytaj więcej

Do tej pory byliśmy przekonani, że koło Dolic taki obiekt zachował się tylko jeden, natomiast okazało się, że tych obiektów jest o wiele więcej, bo aż 17 nowych. Oczywiście zachowane są w różnym stopniu, niekiedy całkiem nieźle, niekiedy są niemal całkowicie zniszczone - opowiada dr Matuszewska.

Największy grobowiec koło Dolic ma aż 130 metrów długości. Wszystkie mają po kilka metrów szerokości, miały też kilka metrów wysokości. Grobowce lokalizowane były zazwyczaj w osi wschód-zachód. Do ich budowy wykorzystywane były olbrzymie głazy narzutowe. W środku takie grobowce wyposażone są nadzwyczaj skromnie. Chowano tam głównie mężczyzn, dołączano jedynie kilka naczyń glinianych, ewentualnie kamienny topór. Niekiedy była tam jedna komora grobowa, czasem miejsc pochówku było więcej. Co ciekawe ten największy grobowiec przeznaczony był dla jednej osoby - dodaje archeolog.

Naukowcy nie są też zgodni co do tego, jaką jeszcze funkcję pełniły "groby olbrzymów". Część z nich uważa, że mogły oznaczać zasięg terytorium danej grupy plemiennej. Inni spekulują, że mogły być punktami topograficznymi. Przy niektórych megalitach znaleziono ślady palenisk, co może świadczyć, że w pobliżu odbywały się jakieś przejawy kultu.

Wartość rynkowa skarbu z Wałbrzycha to 20 tys. zł. Dla historyków monety są bezcenne

Dwadzieścia tysięcy złotych, to maksymalna wartość rynkowa skarbu z Wałbrzycha – monet znalezionych na obrzeżach miasta miesiąc temu. Opisanie i zbadanie ponad 1300 praskich groszy zajmie blisko dwa lata. Bezcenne dla historyków znalezisko już w średniowieczu miało ogromną wartość – przyznają... czytaj więcej

Szczecińscy archeolodzy dodają, że obiekty w zasadzie nigdy nie zostały jeszcze zbadane. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu, gdy dostałam wyniki badań terenu, gdy pojechaliśmy na miejsce i okazało się, że te megality rzeczywiście tam są. To jest taki dreszczyk emocji. Niesamowita satysfakcja i radość - mówi dr Matuszewska.

Grobowce udało się odnaleźć nie tylko koło Dolic. W pobliżu Dobropola Pyrzyckiego znaleziono kolejne 4, 2 odkryto koło Kołobrzegu. To łącznie 24 obiekty.

Jeśli tylko zgodzi się na to konserwator zabytków, archeolodzy rozpoczną wykopaliska. Chcieliby tam stworzyć dostępny dla turystów park archeologiczny. Na razie, w obawie przed złodziejami, dokładne miejsce znalezienia prastarych grobowców trzymają w tajemnicy.


(dp)