W Pekinie coraz wyraźniej czuć panikę. Całkowicie zablokowana została specjalna linia telefoniczna, gdzie można uzyskać informację o wirusie. Niektórzy obcokrajowcy w pośpiechu opuszczają miasto. Z półek w sklepach masowo znikają ryż i olej do gotowania.

Panikę wywołała plotka, że od jutra do miasta nie będą wpuszczane pociągi z żywnością i Pekin zostanie całkowicie odizolowany. Rząd zapewnia, że to tylko pogłoski i że mieszkańcom nie zabraknie jedzenia.

Władze Pekinu zapowiedziały jednak, że będą poddawać kwarantannie zarażone osoby, a także budynki, w których przebywają osoby chore lub podejrzane o zarażenie. Dziś podjęto nawet pierwsze kroki.

Jeden z największych szpitali w Pekinie został otoczony szczelnym kordonem policji. Wszystko z obawy, że wirus mógłby się dalej rozprzestrzeniać. W 

szpitalu znajduje się co najmniej 60 osób zarażonych SARS lub podejrzewanych o zarażenie się tym wirusem. Przedstawiciele władz przyznają, że pekińskie szpitale nie były przygotowane na taką epidemię.

Z kolei pracownicy dwóch szpitali w Hongkongu dostali specjalne kombinezony - przypominające ubranie astronautów - które mają ich chronić przed zarażeniem. Kombinezony te zostały zaprojektowane dla osób, które mają do czynienia z odpadami radioaktywnymi i chemikaliami.

Foto: Archiwum RMF

16:05