​Troje Polaków zostało rannych w zamachach w Brukseli - to najświeższe informacje, które przekazał polski MSZ. Dwóch poszkodowanych to celnicy, którzy przebywali w Brukseli w delegacji. Zostali ranni na lotnisku Zaventem. W jednym z dwóch wybuchów ucierpiała także Polka, prawdopodobnie pracująca na lotnisku.

Karetka przewożąca rannych po wybuchu na lotnisku Zaventem //OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Jak ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, życiu dwójki z poszkodowanych Polaków nic nie zagraża. Jeden z celników jest ciężej ranny. Konieczne są dodatkowe badania oraz najprawdopodobniej zabieg operacyjny.

Z rodzinami poszkodowanych celników już skontaktowali się psychologowie.

Infolinia czynna w ambasadzie w Brukseli

Ambasada RP w Brukseli poinformowała, że można zgłaszać osoby zaginione w związku z zamachami w Brukseli poprzez e-mail: bebruamb3@msz.gov.pl oraz pod numerem telefonu: z Polski - +32 2 73 90 121, z Belgii - 02 73 90 121.

Co najmniej 34 ofiary i ponad 200 rannych

Najnowszy bilans zamachów terrorystycznych w Brukseli to 34 ofiary śmiertelne i ponad 200 rannych. Celem ataków bombowych było lotnisko Zaventem i stacja metra Maelbeek położona 350 metrów od głównej siedziby Komisji Europejskiej. Na stacji metra zginęło co najmniej 20 osób, a 106 zostało rannych. Bilans wybuchów na lotnisku to 14 ofiar i 92 rannych.

Policja przeszukuje domy i szuka osób, które mogły być powiązane z zamachami. W Belgii wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia terrorystycznego.

(MRod)