NATO jest gwarantem zbiorowej obrony i Europa od niego zależy - podkreślił sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Odnosząc się do planowanej wspólnej polityki obronnej UE powiedział, że "to nie może być konkurencja, lecz uzupełnienie działań NATO".

Jens Stoltenberg /Marcin Obara /PAP

Chcemy więcej europejskich sił, więcej nowoczesnych zdolności, więcej wydatków na obronę, mniej fragmentacji. Musimy unikać duplikacji, a więc tworzenia europejskich dowództw czy europejskiej armii. I retoryki, że Europa poradzi sobie bez NATO - stwierdził Stoltenberg. NATO jest gwarantem zbiorowej obrony i Europa od niego zależy - dodał. 

Sekretarz generalny NATO przypomniał, że po Brexicie dwa kraje o najwyższych wydatkach na obronę - USA i Wielka Brytania - będą krajami spoza UE, a trzy z czterech grup bojowych na wschodniej flance będą dowodzone przez kraje spoza UE. Nie ma więc możliwości poradzenia sobie bez pomocy tych członków NATO, którzy nie są w Unii - podkreślił. 

NATO jest sojuszem 29 demokratycznych państw. Zawsze będą w nim dyskusje i różne punkty widzenia. Nie stanowi to problemu, świadczy wręcz o naszej sile. Szczególnie, że w rezultacie tych dyskusji jesteśmy jednak w stanie podejmować ważne decyzje. I zgodzić się na przykład na wysłanie 4 tysięcy dla obrony naszej wschodniej flanki. Przed szczytem w Warszawie mieliśmy debatę o Rosji i jednogłośnie przyjęliśmy dwuścieżkowe podejście. Jedna to wzmocnienie naszych zdolności obronnych, w tym grupy bojowe. Druga to dialog, ale tylko na poziomie politycznym, zawiesiliśmy rozmowy na poziomie praktycznym - tłumaczył Stoltenberg w rozmowie z "Rzeczpospolitą". 

(mn)