Reklama

  • Polak żył z kulą w głowie; nie pamiętał postrzelenia, bo był pijany

    Wtorek, 24 sierpnia 2010 (16:18)

    35-letni Polak mieszkający w Niemczech przez ostatnich kilka lat żył z kulą w potylicy. Co więcej, nie zdawał sobie nawet sprawy, że kiedykolwiek został postrzelony. Dopiero po operacji przypomniał sobie, że w noc sylwestrową "w 2004 lub 2005 roku" poczuł mocne uderzenie w tył głowy. Nie przejął się tym zbytnio, bo był bardzo pijany.

    Zdjęcie

    Rentgenowskie zdjęcie czaszki Polaka. Kula tkwi po prawej stronie, fot. policja Bochum  
    Rentgenowskie zdjęcie czaszki Polaka. Kula tkwi po prawej stronie, fot. policja Bochum  

    W ostatnim czasu mężczyzna cierpiał na ból głowy, a gdy na potylicy pojawił mu się dokuczliwy guz, udał się do lekarza. Medyk wysłał go na rentgen. Badanie wykazało, że w potylicy znajduje się ciało obce. W piątek chirurdzy usunęli z głowy Polaka mały pocisk kalibru 5,56 mm.

    Zdjęcie

    Pocisk, który tkwił w głowie Polaka, fot. policja Bochum  
    Pocisk, który tkwił w głowie Polaka, fot. policja Bochum  

    Gdy 35-latkowi pokazano kulę, przypomniał sobie mgliście, że w noc sylwestrową przed kilkoma laty poczuł mocne uderzenie w tył głowy. Nie poświęcił mu jednak zbyt wiele uwagi, ponieważ był "bardzo pijany" - poinformował rzecznik policji w Bochum, na zachodzie Niemiec. Dodał, że Polak pamięta, że miał spuchniętą głowę, ale nie miał zamiaru z tego powodu iść do lekarza. Zdecydował się na wizytę dopiero, gdy ból stał się coraz częstszy.

    Policja podała, że traktuje ten incydent jako wypadek - najprawdopodobniej ktoś, kto strzelał na wiwat w noc sylwestrową przez przepadek trafił mężczyznę.

    Reklama

    Polak, który od kilku lat mieszka w mieście Herne, w Nadrenii Północnej-Westfalii, w najbliższych dniach zostanie wypuszczony ze szpitala.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

    RMF24.pl on Facebook


     

Reklama

Wasze komentarze (7)