Grupa motocyklistów z zaprzyjaźnionego z Władimirem Putinem klubu Nocne Wilki ponownie nie została wpuszczona do Polski. Tym razem chcieli wjechać do naszego kraju jako pielgrzymi udający się do Grecji.

Jeden z członków "Nocnych Wilków" / Stanisław Rozpędzik /PAP

O zatrzymanej na granicy grupie Nocnych Wilków informuje agencja TASS. Nie podaje jednak, ilu osobom polska straż graniczna odmówiła wjazdu. Rosjanie na motocyklach jechali na grecką górę Athos.

Jeden z Nocnych Wilków - Wadim Strogow - twierdzi, że teraz członkowie grupy do Grecji dolecą samolotem i już na miejscu wynajmą motocykle, by dołączyć do ponad 100 innych, prawosławnych motocyklistów z krajów bałkańskich.

Przypomnijmy - na początku maja, po niewpuszczeniu Nocnych Wilków jadących do Berlina, rosyjski MSZ nazwał to cynicznym i złośliwym gestem. Na wjazd motocyklistów nie zgodziło się wówczas polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Wielbią Stalina, pomagali w aneksji Krymu

Nocne Wilki istnieją od 1989 roku. To nacjonalistyczny klub motocyklowy - jak określają go sami członkowie - zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W ubiegłym roku grupa liczyła 5 tysięcy ludzi.

Nocne Wilki słyną m.in. z uwielbienia Stalina i obnoszą się z komunistycznymi symbolami.

Co więcej, członkowie klubu, wraz z jego liderem Załdostanowem, pomagali w aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję i prorosyjskim separatystom w Donbasie. Stworzyli filar ruchu Antymajdan, odpowiedzialnego za pobicia działaczy rosyjskiej opozycji.

(abs)