Po interwencji konsulatu generalnego RP niemieckie radio B5 Aktuell usunęło ze strony internetowej użyte w artykule określenie "polskie obozy zagłady", zastępując je słowami "niemieckie narodowosocjalistyczne obozy zagłady (...) w okupowanej wówczas Polsce".

Zdjęcie ilustracyjne /Marcin Buczek /RMF FM

Artykuł, w którym znalazło się wprowadzające w błąd określenie, dotyczył książki historyka Stephana Lehnstaedta "Der Kern des Holocaust" (rdzeń Holokaustu), poświęconej Akcji Reinhardt - zaplanowanej przez nazistów operacji zagłady Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa.

Tekst został zamieszczony na stronie internetowej rozgłośni w czwartek.

W artykule przypomniano, że Akcja Reinhardt rozpoczęła się w marcu 1942 roku od pierwszych deportacji polskich Żydów do obozu zagłady w Bełżcu, oraz że w zaledwie półtora roku niemieccy okupanci zamordowali w obozach śmierci Bełżec, Sobibór i Treblinka blisko 2 mln Żydów.

Na polecenie konsula generalnego RP w Monachium Andrzeja Osiaka, w sprawie użycia określenia "polskie obozy zagłady" w tym artykule interweniował konsul ds. dyplomacji publicznej Marcin Król.

Tłumaczenie jest zawsze to samo: że jest to pewien skrót myślowy i że to określenie odnosi się bardziej do miejsca, w którym znajdowały się obozy zagłady. Dla nas to nie jest wystarczające tłumaczenie i tego nie akceptujemy - powiedział w sobotę w rozmowie z PAP konsul Osiak, podkreślając, że "z treści samego artykułu wynika jednoznacznie, że akcja Reinhardt (...) była dokonywana przez Niemców".

Zapytany, czy polski konsulat otrzymał przeprosiny od B5 Aktuell, konsul powiedział: Nie otrzymaliśmy jeszcze (...) odpowiedzi na naszą interwencję, na razie jest tylko zmieniona treść artykułu na stronie internetowej. (...) Zazwyczaj odpowiedź jest, tak że spodziewałbym się, że otrzymamy jeszcze odpowiedź. Najważniejsze, że w samej treści informacji dokonano zmiany - dodał.

To kolejny w ostatnim czasie przypadek użycia przez niemieckie media niezgodnego z prawdą historyczną określenia "polskie obozy zagłady". Przed kilkoma dniami znalazło się ono na portalu niemieckiej telewizji SWR w materiale o 75. rocznicy pierwszych deportacji Żydów z Moguncji. Telewizja poprawiła błąd i za niego przeprosiła.

(az)