Wśród zaginionych po zamachu w Manchesterze są polscy obywatele - wynika z informacji podanych przez resort spraw zagranicznych na Twitterze. Jak podkreślono, konsulowie są w stałym kontakcie z rodzinami zaginionych i otoczyli je opieką.

W zamachu zginęły co najmniej 22 osoby /Nigel Roddis /PAP/EPA
Dramatyczne apele rodzin po zamachu: Najgorsze uczucie - nie wiedzieć, czy twoja córka żyje

"Telefon nie odpowiada", "Prosimy o wszystkie informacje na jej temat", "Udostępniajcie dalej" - na Twitterze pojawiają się dziesiątki takich komunikatów po wieczornym zamachu w Manchesterze. Zamachowiec-samobójca zdetonował ładunek wybuchowy tuż po zakończeniu... czytaj więcej

Wcześniej informacje, iż wśród zaginionych po zamachu może być co najmniej dwoje Polaków podawały brytyjskie media. W doniesieniach brytyjskiej telewizji ITV mowa była o dwojgu potencjalnie zaginionych członkach rodziny. Telewizja powoływała się na informacje zamieszczone w mediach społecznościowych przez córkę zaginionych.

"Do każdego, kto jest w bezpiecznym miejscu lub szpitalu w Manchesterze: jeśli napotkacie moich rodziców, proszę, proszę, dajcie mi znać, bo nie widzieliśmy ich od ataku" - napisała w nocy dziewczyna. Załączyła zdjęcie pary, zrobione - jak napisała - w wieczór koncertu Ariany Grande, po którym doszło do zamachu.

We wtorek rano ponownie opublikowała apel dotyczący zaginionych, udostępniając na swoim koncie materiał na ten temat w brytyjskich mediach.

W zamachu terrorystycznym, do którego doszło w poniedziałek wieczorem w pobliżu mogącej pomieścić 21 tys. ludzi sali sportowo-koncertowej Manchester Arena, zginęły co najmniej 22 osoby, a 59 zostało rannych. Do wybuchu, najpewniej spowodowanego przez zamachowca samobójcę, doszło kilka minut po zakończeniu koncertu amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. Do przeprowadzenia zamachu przyznało się Państwo Islamskie.

(mpw)