Szczyt NATO w Warszawie posłuży do zakończenia sporu o Trybunał Konstytucyjny? Jak dowiedziała się korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon, Komisja Europejska chce wymusić na rządzie zakończenie sporu wokół Trybunału przed lipcowym szczytem NATO. "To nieformalny kalendarz Brukseli" - usłyszała nasza dziennikarka.

Bruksela doskonale wie, że dla rządu szczyt NATO w Warszawie jest obecnie najważniejszym wydarzeniem międzynarodowym. Komisja uważa, że otwarty spór w kwestii praworządności i zagrożenia demokracji tuż przed szczytem nie leży w interesie polskich władz. Istnieje bowiem ryzyko, że w związku tą sytuacją np. nie wszyscy przywódcy zechcą do Polski przyjechać. A takiej kompromitacji obawia się właśnie rząd.

O wzajemnej nieufności Polski i Brukseli. Nasza pozycja słabnie, korzystają przeciwnicy

Bruksela nie wierzy Polsce. Polska nie wierzy Brukseli. Korzystają na tym przeciwnicy naszego kraju. I słabnie nasza pozycja. czytaj więcej

Z tego względu Komisja przyśpieszyła procedurę nadzoru nad Polską. Zdaniem Brukseli trzeba naciskać teraz. Komisja liczy, że władze przed szczytem będą bardziej gotowe do kompromisu niż kiedykolwiek później.

O tym, że Polska łagodzi ton w sprawie spotkania z Rosją przed szczytem NATO korespondentka RMF FM pisała już wczoraj.

TUTAJ PRZECZYTASZ BLOG KATARZYNY SZYMAŃSKIEJ-BORGINON>>>

Ultimatum Komisji Europejskiej dla polskiego rządu mija w najbliższy poniedziałek. Do 23 maja polski rząd ma czas na dosłanie brakujących informacji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli do tego czasu Polska nie wyjaśni nieporozumień wokół TK, to - - jak ustaliła dziennikarka RMF FM - jeszcze w tym miesiącu KE może podjąć decyzję o przejściu do drugiego etapu procedury nadzoru nad naszym krajem, czyli przedstawić konkretne zalecenia. Niezastosowanie się do nich może skutkować odebraniem Polsce głosu w radach Unii.

(mpw)