Anders Breivik, morderca i terrorysta, który w 2011 zabił 77 osób, jest w związku. Jak podaje brytyjski "Daily Mail", kobieta z którą rzekomo miał się związać, to 26-letnia Szwedka.

Anders Breivik /HEIKO JUNGE / POOL /PAP/EPA

Na łamach brytyjskiego tabloidu 26-letnia Madeleine ujawnia, że jej znajomość z Andersem Breivikiem trwa od 8 lat. Kocham go za to kim jest, a nie za to, co zrobił - twierdzi 26-latka w rozmowie z dziennikarzami gazety.

Kobieta przyznała również, że Breivik przekazał jej w liście, że chciałby mieć dzieci. Madeleine zamierza więc czekać, aż jej wybranek wyjdzie na wolność.

Jak twierdzi Szwedka, sama chce przekonać świat, że 36-letni sprawca jednej z największych masakr w historii Norwegii "nie jest brutalnym mężczyzną". Kobieta twierdzi również, że nieustannie walczy o możliwość widzenia z przestępcą.

Anders Breivik pozywa Norwegię. Skarży się na izolację

Morderca i terrorysta Anders Breivik nie jest zadowolony z warunków w więzieniu, w którym odbywa karę za przeprowadzenie dwóch zamachów i zabicie 77 osób w lipcu 2011 roku. Neonazista skarży więc państwo norweskie za łamanie praw człowieka. Chodzi konkretnie o fakt, że jest ściśle izolowany. czytaj więcej

Ten mężczyzna jest dobry, cierpliwy, inteligentny, zabawny i wspierający - mówi kobieta.

26-latka pokazała również dziennikarzom jeden z listów, który otrzymała od Breivika. Sprawca masakry z 2011 roku pisze w nim m.in. o "wspaniałości kobiety", o tym, że jest piękna i że listy, które od niej otrzymuje, są "światłem" w jego życiu.

Co zaskakujące, Szwedka przyznaje, że mimo iż nie zgadza się z tym, co zrobił Breivik, to wciąż wierzy, że to "dobry mężczyzna". Utrzymuje również, że wzajemnie wyznali sobie miłość.

Znajomość na odległość

Ich znajomość  - jak wynika z relacji kobiety - zaczęła się w 2007 roku. Para poznała się dzięki jednej z internetowych gier. Jak mówi kobieta, najpierw zaczęli rozmawiać, a później to "przerodziło się w coś głębszego". Para jednak nigdy nie spotkała się na żywo. Szwedka twierdzi, że to przez jej "ogromną nieśmiałość". Co więcej, w 2009 roku kontakt z Breivikiem miał się urwać. 36-latek miał wówczas stwierdzić, że nie jest w stanie się z nikim związać. Para odnowiła kontakt w po 3 latach, rok po tym, jak Norweg zamordował z zimną krwią 77 osób.

26-latka twierdzi, że w rozmowach z nią Breivik nigdy nie był agresywny. Przyznała jednak, że mówił jej o kwestii islamizacji Europy oraz o tym, że jest przeciwny imigracji, ale nigdy nie dzielił się z nią głębiej swoimi przekonaniami.

Szwedka tłumaczy, że dla niej to, co stało się w 2011 roku "jest szokujące, ale nie zmieniło jej uczuć" do Breivika. Kobieta przyznała również, że związek z Norwegiem sprawił, że pogorszyła się jej relacja ze społeczeństwem - siostra zerwała z nią kontakt, a ona sama dostaje pogróżki.

Brytyjski tabloid w obszernym tekście wspomina, że u kobiety zdiagnozowano guza mózgu. 26-latka nie jest w stanie dłużej pracować, więc utrzymuje się z zasiłku. Miesięcznie wysyła jednak część pieniędzy do więzienia, żeby Breivik "miał kieszonkowe". Nie przestaje również pisać do niego listów.

Anders Behring Breivik odbywa karę 21 lat więzienia - to najwyższy wyrok, jaki może zapaść według prawa norweskiego. Został skazany za zabicie 77 osób 22 lipca 2011 roku. Większość ofiar to byli młodzi ludzie, którzy brali udział w obozie Partii Pracy na wyspie Utoya.