Negocjacje ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wkraczają w ostatni, najtrudniejszy etap, ale nie jest to koniec drogi - ogłosił w Brukseli unijny negocjator ds. Brexitu Michel Barnier po spotkaniu z ministrami ds. europejskich 27 krajów Unii. Jak zaznaczył, do uzgodnienia pozostaje wciąż jeszcze kilka ważnych kwestii, m.in. uregulowania dot. granicy pomiędzy Irlandią i Irlandią Północną.

Unijny negocjator ds. Brexitu Michel Barnier /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Prezentując wyniki rozmów z unijnymi ministrami, Barnier powiedział, że czuje się "bardzo wzmocniony" jednogłośnym poparciem "27" dla wstępnego porozumienia ws. Brexitu. Zaznaczył przy tym, że czasu na wypracowanie jego ostatecznej, wiążącej wersji pozostało niewiele.

Na tym ostatnim etapie powinniśmy zachować ostrożność, spokój, pracować wspólnie, z wzajemnym poszanowaniem i starać się znaleźć rozwiązania - dodał.

"Biała Księga" rozzłościła kraje UE

Nadszedł moment prawdy. Zapoczątkowany przez premiera Mateusza Morawieckiego dialog z Komisją Europejską, niepoparty konkretami (ustępstwami w ustawach o sądownictwie), traci sens. Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans zapowiedział kontynuowanie procedury art.7 Traktatu UE wobec Polski.... czytaj więcej

Unijny negocjator podkreślił, że choć w kwestiach praw obywateli i wzajemnych rozliczeń finansowych stronom udało się dojść do porozumienia, to do uzgodnienia pozostało jeszcze kilka istotnych kwestii jak np. uregulowania na granicy między Irlandią i Irlandią Północną.

Barnier zaznaczył przy tym, że jest to kwestia na tyle ważna, że strony uzgodniły wstępnie, iż bez względu na ostateczny wynik negocjacji gotowe są wypracować rozwiązanie awaryjne, które zapewni zachowanie pokoju na wyspie.

Barnier przypomniał też, że stanowisko UE wobec całego procesu negocjacji pozostaje niezmienne bez względu na etap, na jakim rozmowy się znajdują: traktat o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE i umowa o przyszłych stosunkach nie mogą naruszać czterech wolności wspólnego rynku - przepływu dóbr, osób, kapitału i usług - oraz autonomii decyzyjnej UE.

W piątek podczas szczytu w Brukseli projekt umowy ws. Brexitu zostanie przedstawiony szefom 27 państw do akceptacji.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił wcześniej w liście do unijnych przywódców, że podczas szczytu oczekuje "szerokiej dyskusji" nt. dalszej strategii negocjacyjnej UE. Zaznaczył również, że spodziewa się, iż szefowie krajów członkowskich zaakceptują uzgodnione wcześniej wytyczne w tej sprawie.

Dla mnie jedno jest oczywiste. W kwestii praw obywatelskich i rozliczeń finansowych udało nam się osiągnąć porozumienie. (...) Obywatele europejscy będą w pełni zabezpieczeni przed konsekwencjami Brexitu. Oznacza to, że nasi obywatele przekraczający kanał La Manche nie będą traktowani gorzej niż ci, którzy przekroczyli go wcześniej. To dobra wiadomość dla wszystkich Europejczyków - napisał Tusk.

Zastrzegł, że kilka kwestii wciąż wymaga doprecyzowania i uzgodnienia.

Równocześnie jednak zaznaczył, że zapewnienie, jakie otrzymał od brytyjskiej premier Theresy May - że zrobi wszystko, by uniknąć "twardej granicy" między Irlandią i Irlandią Północną - dobrze wróży, jeśli chodzi o końcowy etap negocjacji.


(e)