W Krakowie nadal będzie można palić węglem w piecach. Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał nieważność zakazu używania paliw stałych do ogrzewania mieszkań i domów. NSA uznał, że sejmik województwa małopolskiego wprowadzając uchwałą zakaz, przypisał sobie kompetencje należące do ustawodawcy.

Antysmogowy marsz żałobny w Krakowie /Jacek Bednarczyk /PAP

Skargi kasacyjne od wyroku WSA w Krakowie złożyły: Stowarzyszenie Krakowski Alarm Smogowy, Fundacja ClientEarth i Sejmik województwa małopolskiego. Skargę poparło również miasto Kraków, dopuszczone przez NSA do udziału w postępowaniu. W czwartek NSA zdecydował się oddalić wszystkie trzy skargi.
 
Jest to ingerencja w konstytucyjnie chronione prawa i wolności obywatelskie. W przypadku gdy dokonuje tego akt prawa miejscowego (tj. uchwała sejmiku), który wprowadza jakieś ograniczenia, to jednoznacznie musi wynikać to z przepisów ustawowych - powiedział w uzasadnieniu wyroku NSA sędzia Jerzy Stelmasiak. Jak wyjaśnił, sejmik województwa małopolskiego wprowadzając uchwałą taki zakaz, przypisał sobie kompetencje, jakie należą wyłącznie do ustawodawcy.
 
Sejmik województwa może w drodze uchwały, w celu zapobieżenia negatywnym skutkom oddziaływania na środowiska, określić dla danego terenu rodzaje lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania, a także sposób sprawowania kontroli nad tym. Sejmik nie może jednak sam sobie określać adresata, kogo wyłącza, a kogo nie wyłącza z obowiązywania uchwały - tłumaczył sędzia.

Kraków przeciera szlaki

Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, gdzie sejmik województwa uchwalił zakaz stosowania paliw stałych, w tym węgla, do ogrzewania mieszkań i domów. Uchwała przyjęta w listopadzie 2013 roku została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który stwierdził jej nieważność. Skargę na to orzeczenie złożył w NSA zarząd województwa małopolskiego oraz Krakowski Alarm Antysmogowy. 

W marcu o jak najszybsze rozpatrzenie skargi kasacyjnej dotyczącej tzw. "uchwały antysmogowej" zaapelowali do NSA krakowscy radni.
 
W sierpniu ub.r. WSA uznał, iż przepis art. 96 ustawy Prawo ochrony środowiska, z którego wynikają kompetencje sejmiku w tym zakresie, nie pozwala na różnicowanie kwestii stosowania paliw w zależności od celu. WSA podkreślił też, że naruszenie tej normy kompetencyjnej przełożyło się automatycznie na naruszenie licznych zasad konstytucyjnych: praworządności, równości, wolności prowadzenia działalności gospodarczej.

Dominika Panek