170 koni mechanicznych, ponad dwulitrowy silnik, komputer pokładowy, dwustrefowa klimatyzacja i zmieniarka na nie mniej niż 6 płyt… Samochodowe marzenie Polaka? Nie, takimi wozami chcieli jeździć urzędnicy wrocławskiej spółki Euro 2012. Niby nic, ale na ich główne przedsięwzięcie, czyli stadion piłkarski brakuje wciąż ok. 200 mln złotych. Teraz spółkę sprawdzą kontrolerzy.

Władze Wrocławia potrzebują jeszcze 200 milionów złotych, by wybudować stadion na Euro 2012. Miasto przeznaczyło na budowę obiektu niewiele ponad 500 milionów, tymczasem najtańsza oferta jaka złożona została przez konsorcjum budowlane opiewa na ponad 700 milionów złotych. W tym tygodniu ma zapaść... czytaj więcej

Kontroli domagał się prezydent Wrocławia po tym, jak na jaw wyszły warunki przetargu na zakup samochodów. Kontrola ma wykazać, czy wykazane w specyfikacji wyposażenie na pewno jest niezbędne w służbowym aucie urzędnika.

Reporter RMF FM Maciej Stopczyk na własną rękę próbował znaleźć pojazd marzeń wrocławskich urzędników. Szukał go w salonie luksusowej marki. Łatwo nie było - okazało się, że warunki określone w przetargu spełniał tylko jeden samochód. Sprzedawca z uznaniem odniósł się do tych parametrów, mówiąc, że w „żyłach szefów spółki Euro 2012 musi płynąć czysta benzyna".