Aleksander Szczygło wystąpił z oficjalnym pismem do szefa MON Bogdana Klicha z prośbą o wyjaśnienie kontrowersji dotyczących lądowania Herculesa C-130 5 lutego w Afganistanie - dowiedziała się dziennikarka RMF FM Agnieszka Witkowicz. Pismo szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego ma charakter tajny.
Można się jednak domyślać, że list zawiera pytanie o to, co tak naprawdę stało się z Herculesem. Szef BBN-u wysłał pismo po tym, jak zobaczył zdjęcia zniszczonego samolotu.
Ta dziura po lewej stronie poszycia samolotu jest wielkości co najmniej 50 centymetrów, coś się stało. Nie wiemy dokładnie co. W związku z tym nie spekulujmy. Będzie odpowiedź od pana ministra Bogdana Klicha, to wtedy będziemy do tego wracali - tłumaczył w rozmowie z naszą dziennikarką Aleksander Szczygło.
Jak dodał, w raporcie BBN-u o procesie profesjonalizacji Sił Zbrojnych w podrozdziale dotyczącym Sił Powietrznych napisaliśmy, że nie warto kupować samolotów, które już były używane, tylko trzeba kupować nowe. Podaliśmy przykład Herculesów.
Znacznie mniej wypadkiem samolotu w Afganistanie interesuje się premier. Jak ustaliła Agnieszka Witkowicz, Donald Tusk nie będzie się na razie domagał wyjaśnień od ministra Bogadana Klicha. Nie może być tak, że wszystkimi rzeczami i problemami w tym kraju będzie się zajmował premier. (…) Premier poczeka na wyniki prac specjalnej komisji - stwierdził rzecznik rządu Paweł Graś. A komisja - dodajmy - może skończyć prace nawet za kilka miesięcy.
Ministerstwo Obrony Narodowej tłumaczyło, że samolot lądował z powodu drobnej awarii. Jednak zdjęcia opublikowane na amerykańskim forum lotniczym wskazują, że mogło dojść do o wiele poważniejszego wypadku. Maszyna ma uszkodzony między innymi kadłub i ster poziomy.
Według nieoficjalnych informacji, które udało się nam potwierdzić w Dowództwie Sił Powietrznych, załoga samolotu stwierdziła nieprawidłowe wskazania dwóch przyrządów niezbędnych dla bezpiecznego pilotowania maszyny. Załoga cudem uniknęła śmierci. Eksperci od lotnictwa twierdzą, że samolot nadaje się jedynie do kasacji.


