Wojskowi lekarze mają receptę na kolejki do kardiologów. Pacjentom z niewydolnością serca ma pomóc specjalny komputerowy system "Amulet" opracowany w Wojskowym Instytucie Medycznym. Chorzy będą systematycznie badani przez przeszkolone pielęgniarki. "Amulet" postawi wstępną diagnozę, poprawi jakość leczenia i zmniejszy liczbę wizyt w szpitalu - zapowiadają wojskowi.

Wykres EKG [zdj. ilustracyjne] /PAP/DPA/McPHOTO /PAP/EPA

Reporter RMF FM Grzegorz Kwolek rozmawiał z twórcami systemu. Przygotowali oni zestaw specjalnych testów - częstości rytmu serca, ciśnienia tętniczego, objętości wyrzutowej lewej komory, stanu uwodnienia klatki piersiowej i całego ciała, które przeprowadza pielęgniarka.

Wyniki dostaje do analizy właśnie "Amulet" - tłumaczy profesor Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. Badanie trwa 10 minut. W ciągu tych 10 minut oceniamy pacjenta, wysyłamy informację. System wspomaga decyzję lekarską, decyzję terapeutyczną. Lekarz jest w stanie znacznie krótszym czasie podejmować więcej decyzji - dodaje ekspert.

Ostateczną diagnozę i decyzję o dalszym leczeniu ambulatoryjnym stawia specjalista. Nie muszę stać w kolejce - chwali pomysł już korzystający z "Amuletu" w ramach testów pilotażowych pacjent Romuald Styszyński. Do tej pory, gdy kończyło się leczenie to znajdowałem się za bramą szpitala. I lekarz rodzinny coś robił, albo nie robił - dodaje pacjent.

W ramach projektu ma powstać też urządzenie do monitorowania chorych w domu. Będzie ono przeznaczone dla pacjentów najbardziej zagrożonych z powodu niewydolności serca. Wdrożenie takiego systemu opieki medycznej poprawi dostęp do specjalistów, umożliwi szybszą diagnozę zaostrzenia choroby i poprawi przebieg leczenia. Pacjenci będą pod stałą opieką i będą rzadziej trafiać do szpitala - mają nadzieję lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

(mn)