Reklama

  • Siedmiomiesięczne dziecko zmarło na sepsę. Winni lekarze?

    Czwartek, 28 października 2010 (19:23)

    Będzie prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci 7-miesięcznego dziecka w Olsztynie - dowiedział się reporter RMF FM. Niemowlę zmarło prawie tydzień temu prawdopodobnie na sepsę. Wcześniej maluch trafił do szpitala, ale został odesłany do domu. Rodzice twierdzą, że winni są lekarze.

    Zdjęcie

        /RMF FM
       
    /RMF FM
    Mały Oliwier w ostatni piątek trafił do olsztyńskiego szpitala, jednak lekarzy nie zaniepokoiła jego wysoka gorączka. Zaledwie kilka godzin później niemowlę poczuło się znacznie gorzej. Rodzice wezwali karetkę, ale dziecka nie udało się już uratować. Jak twierdzą, gdyby dyżurująca lekarka przebadała Oliwiera dokładnie, być może chłopczyk by żył.

    Teraz to prokuratura sprawdza, czy pani doktor dopuściła się zaniedbań. Śledztwo ma też wyjaśnić, czy doszło do narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi za to do 5 lat więzienia.

    Reklama

    Nie mamy sobie nic do zarzucenia, twierdzi dyrekcja szpitala

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Dyrekcja szpitala twierdzi, że cała procedura została przeprowadzona prawidłowo. Dziecku podano leki przeciwgorączkowe, poczuło się lepiej, więc zostało wypuszczone do domu - tłumaczy wicedyrektor placówki dr Barbara Chwała.

    Na szybkie zakończenie śledztwa nie ma co liczyć. Po pierwsze, śledczy będą musieli ustalić dokładną przyczynę śmierci, do czego potrzebują tkanek pobranych podczas sekcji zwłok. Po drugie, prokuratorzy będą musieli powołać biegłego, na którego opinię muszą poczekać co najmniej kilka miesięcy.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

Reklama

Skomentuj artykuł: Siedmiomiesięczne dziecko zmarło na sepsę. Winni lekarze?

Wasze komentarze (10)

Dodaj komentarz
Rafal987

~Rafal987 -

Wyrazy współczucia dla bliskich Oliwiera. Dla mnie powinni tej "lekarce" zrobić dokładnie to samo co stało się dziecku, czyli doprowadzić do odwodnienia i podać nurofen. Jeszcze proponowałbym cały ten proces nagrać i puszczać lekarzom przed rozpoczęciem służby. A dyrektorowi szpitala gratuluję wyrachowania "...wstrzymajmy się od osądów do wyników sekcji..." albo tłumaczenie że pacjent zmarł poza szpitalem... Nie życzę aby twoje dzieci, żona, wnuki czy najbliżsi zostali odesłani na 3h przed śmiercią do domu. chociaż...

xmen

~xmen -

Głębokie wyrazy współczucia. Nie powinno do tego dojść . Dziecko by żyło gdyby zlecono badanie krwi. Zwykła rutyna i olewactwo to już norma w Szpitalu Dziecięcym. Dawniej tak nie było . Najwyższy czas uporządkować izbę przyjęć . Czy naprawdę juz wygineli prawdziwi lekarze. Wstyd i żenada . Pytam się zatem Co by się stało, gdyby to było dziecko prezydenta, radnego, dyrektora dużej firmy?? Odp. na 100% by żyło. Na koniec powiem wam , że wszystko ujdzie im na sucho. Taki już los zwykłych ludzi.

)))

~))) -

Z doświadczenia wiem, że lekarze wręcz olewają gorączkę u małych dzieci. Twierdzą, że u małych dzieci gorączka może trwać nawet kilka dni bez żadnej przyczyny. Uważam że nic nie dzieje się bez przyczyny a 99% lekarzy w Polsce to nieuki i śmierdzące lenie

leon

~leon -

Istotnie, wszysttkie goraczkujace dzieci powinny być przyjmowane do szpitala na obserwację. Budujmy szpitale! Toż obecnie przypada pewno kilkaset gorączkujących dzieci dziennie na szpital. A kto jest winny? Może zamiast uchwalać w ramach polityki prorodzinnej becikowe trzeba było przeznaczyć pieniądze na szczepienia przeciwko sepsie? Tak jak to jest w wielu cywilizowanych krajach, gdzie dzieci są szczepione. Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziny.

kasia

~kasia -

Serdecznie wspolczuje ja tez kiedys bylam w takiej sytuacji syn majac 7 miesiecy znalazl sie w szpitalu z wysoka goraczka i wybroczynami na ciele stan jego byl krytyczny po przebadaniu okazalo sie ze to sepsa niedawali mu szans przezycia ale naszczescie sie udalo i zawdzieczam to pani doktor odzialu dzieciecego w rydultowach ona uratowala mu zycie ma obecnie 23 lata i jest zdrowy.I mysle ze sa dobrzy lekarze ale to jest 1 na 100.

killoff

~killoff -

Teraz lekarze na pewno fałszują historię choroby i robią burzę mózgów, żeby wykreować jak najbardziej korzystny dla siebie przebieg zdarzeń. w szpitalach i wszelkich placówkach leczniczych powinien być zainstalowany przez 24 godz/dobę monitoring. Dokumentacja choroby powinna być codziennie skanowana i przesyłana na niezależny serwer, tak żeby nie mogli dokonywać fałszerstw. A poza tym to lekarze są (z nielicznymi wyjątkami) zakłamaną, nikczemną grupą żerującą na ludzkim nieszczęściu i cierpieniu.

Zbieg Okoliczności

~Zbieg Okoliczności -

Ale szybkiego reportera macie :-)

zzz

~zzz -

co za pytanie? Winni lekarze? cz pan panie Andrzeju Piedziewicz się aby wyspał.widział pan winnego lekarza?

elka

~elka -

wyrazy współczucia rodzinie