Straż pożarna w związku z wichurami interweniowała 2828 razy - poinformował rzecznik komendanta głównego PSP st. bryg. Paweł Frątczak. Rannych zostało siedem osób, w tym dwóch strażaków.

Skutki wichur w Szczecinie /Marcin Bielecki /PAP

Najwięcej interwencji było w woj. zachodniopomorskim, mazowieckim, kujawsko-pomorskim i pomorskim.

Poszkodowanych zostało siedem osób. Dwie osoby zostały ranne w Czerwonaku w Wielkopolsce. Na jadący samochód przewróciło się drzewo.

W Glinojecku na Mazowszu na krajowej "siódemce" dwa samochody najechały na leżące na jezdni konary. Jedna osoba została ranna. W miejscowości Ogorzała Wieś samochód również najechał na leżące na drodze drzewo - poszkodowana została jedna osoba. Do podobnego wypadku doszło w Małopolsce w miejscowości Lubień. Samochód najechał na przewrócone drzewo; jedna osoba została ranna.

Obrażenia odniosło także dwóch strażaków - podczas interwencji w Ustce na Pomorzu i Miliczu na Dolnym Śląsku.

Silna wichura uszkodziła dachy na 184 budynkach, w tym 135 budynkach mieszkalnych.

Strażacy najczęściej byli wzywani do usuwania połamanych i powalonych przez wichurę drzew, leżących na ulicach, drogach, szlakach kolejowych. Wiatr zrywał także linie energetyczne i uszkodził stacje transformatorowe.

Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństwa prądu nie ma jeszcze ponad 6 tys. odbiorców – najwięcej na Podkarpaciu i w Małopolsce.

(mpw)