Alarm sztormowy ogłoszono w porcie w Świnoujściu - poinformował dyżurny z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie. W najbliższych godzinach spodziewany jest wzrost stanów wód w Zalewie Szczecińskim oraz na Odrze. Alarm ogłoszono także w portach Ustka i Rowy. W Gdańsku do odwołania zamknięto dla odwiedzających Park Oliwski oraz wszystkie cmentarze komunalne.

Obecny stan wody w porcie w Świnoujściu wynosi 580 cm, jest to wartość równa ze stanem alarmowym - powiedział Grzegorz Gwiazda, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie.

Wiejący obecnie wiatr z kierunku północnego i północno-zachodniego może spowodować zjawisko cofki. Spodziewamy się, że stany wód będą rosły, obejmując Zalew Szczeciński oraz najprawdopodobniej odcinek Odry do Szczecinem, a nawet dalej do Gryfina. W ciągu najbliższej doby mogą zostać przekroczone stany ostrzegawcze - zaznaczył.

Biuro Prognoz Hydrologicznych Państwowego Instytutu Badawczego w Gdyni wydało ostrzeżenie dotyczące wezbrania wód w Zalewie Szczecińskim i ujściowym odcinku Odry z możliwością krótkotrwałego przekroczenia stanów alarmowych. Ostrzeżenie to obowiązuje do godziny 9.00 w czwartek.

Dyżurny powiedział, że wciąż występują problemy z dostawą energii elektrycznej. W województwie zachodniopomorskim ok. 1200 odbiorców wciąż nie ma prądu. Problemy występują w szczególności we wschodniej części regionu, gdzie operatorem jest Energa Koszalin. Tu ok. 800 odbiorców wiąż nie ma prądu, w szczególności w Szczecinku, Bobolicach oraz Tychowie. W zachodniej części województwa prądu nie mają mieszkańcy gminy Gryfice - dodał Gwiazda.

Jak zaznaczył Paweł Janiak z Energa Koszalin, stan awarii masowych został odwołany. Obecnie pracujemy nad awariami, które nie są związane z wichurami, które przeszły przez Pomorze Zachodnie - wyjaśnił.

Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie nie odnotowało nowych zgłoszeń ze strony straży pożarnej dotyczących szkód wyrządzonych przez silny wiatr. 

Alarm ogłoszono także w portach Ustka i Rowy

Silny wiatr wiejący z niekorzystnego kierunku sprawił, że w strefie brzegowej poziom wody w Bałtyku przekroczył w kilku miejscach poziomy alarmowe. W portach Ustka i Rowy ogłoszono pogotowie sztormowe. Ok. 1,6 tys. odbiorców w regionie nie ma prądu.

Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego Rafał Grzeszkiewicz poinformował, że od kilku godzin w regionie utrzymuje się silny wiatr wiejący z prędkością ponad 60 km/h z kierunku północno-zachodniego, co sprawia, że u brzegów Bałtyku poziom wody jest wysoki.

Na kilku wodowskazach zanotowano przekroczenia stanów alarmowych - poinformował, dodając, że we Władysławowie zanotowano 580 cm (poziom stanu alarmowego został przekroczony o 10 cm), w Gdyni i w Helu poziom wody w Bałtyku wynosił 573 cm (stan alarmowy przekroczony o 3 cm), a w gdańskim Porcie Północnym - 583 cm (przekroczenie o 13 cm).

Grzeszkiewicz wyjaśnił, że dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni ogłosił pogotowie sztormowe w portach Ustka i Rowy. Pogotowie takie oznacza m.in. zakaz ruchu jakichkolwiek jednostek, a także wzmożone kontrole zagrożonych portów.

Silny wiatr spowodowała m.in. liczne awarie sieci energetycznych. Bez prądu nadal jest prawie 800 odbiorców w regionie gdańskim i drugie tyle w zachodniej części województwa - w rejonie Słupska, Bytowa i Lęborka.

Do odwołania zamknięto dla odwiedzających Park Oliwski oraz wszystkie cmentarze komunalne w Gdańsku.

(mal/łł)