Poprawia się stan zdrowia Przemysława Salety. Bokser otworzył dziś na chwilę oczy i przez moment był świadomy. Były mistrz Europy w poniedziałek ponownie trafił na OIOM, blisko tydzień wcześniej swoją nerkę oddał chorej 13-letniej córce.

Saleta nadal nie oddycha samodzielnie; jest podłączony do respiratora, który już jednak tylko wspomaga jego oddech. Żeby jego płuca wydobrzały, żeby był wydolny oddechowo, wspomaga go maszyna, która mechanicznie wentyluje jego płuca – twierdzi transplantolog profesor Wojciech Rowiński.

Dziś Saleta na chwilę otworzył oczy, co lekarze odczytują jako bardzo dobry znak. Sportowiec jest celowo usypiany, by szybciej wracał do zdrowia. Lekarze nie chcą jednak wróżyć, kiedy bokser opuści szpital.

Coraz lepiej czuje się też córeczka Salety. Lekarze są dobrej myśli, bo nerka dziewczynki pracuje bardzo dobrze. Nicole jeszcze co najmniej tydzień spędzi w Klinice Nefrologii i Transplantacji Nerek w Centrum Zdrowia Dziecka.

Jak zaznacza Rowiński, to pierwszy tak ciężki przypadek powikłań po przeszczepie nerki w warszawskim szpitalu przy ul. Lindleya. Komplikacje po tego typu zabiegach zdarzają się bardzo rzadko. Lekkie dolegliwości odczuwa 5 procent osób, a ciężkie – jedynie 2 procent operowanych. Transplantolog twierdzi, że stan Salety i jego problemy z oddychaniem to nie wynik oddania nerki, a reakcja na operację. Każda operacja może spowodować niewydolność oddechową. To nie jest związane z oddaniem nerki - zaznacza. Na stan sportowca nie miało wpływu to, że przez wiele lat uprawiał boks. Mało jest bokserów, którzy oddają nerkę swojej rodzinie, a powikłania się zdarzają. To nie ma żadnego wniosku - podkreśla prof. Rowiński.

 Przemysław Saleta trafił na oddział intensywnej terapii

Przemysław Saleta po operacji usunięcia nerki, powtórnie trafił na oddział intensywnej terapii warszawskiego szpitala na Lindleya. Bokser miał poważny krwotok i ponownie musiał być operowany – mówi doktor Andrzej Chmura. Jak dowiedział się RMF FM, lekarze utrzymują sportowca w śpiączce... czytaj więcej

W poniedziałkowe popołudnie Saleta trafił na oddział intensywnej terapii warszawskiej kliniki przy ulicy Lindleya i ponownie trafił na stół operacyjny. Jeszcze kilka godzin temu lekarze oceniali jego stan jako bardzo poważny. Przemysław Saleta musiał być reoperowany z powodu krwawienia, po czym wystąpiła niewydolność oddechowa. Jednym z podejrzeń jest zatorowość płucna - mówił doktor Chmura.

39-letni Saleta ma w dorobku m.in. tytuły mistrza świata i Europy w kickboxingu oraz pas zawodowego mistrza Starego Kontynentu w bokserskiej kategorii ciężkiej.