Zarzut uszkodzenia ciała i mienia oraz narażenia innych na utratę zdrowia usłyszał mężczyzna, który strzelał we wtorek z wiatrówki w krakowskim autobusie miejskim. Sprawca postrzelił 56-latka i zniszczył szybę w pojeździe.

Mężczyzna, który strzelał z wiatrówki w miejskim autobusie w Krakowie usłyszał zarzuty (zdj. ilustracyjne) /Jakub Kaczmarczyk /PAP

Sprawca był pijany, został aresztowany przez policję wkrótce po strzelaninie. Dwóch towarzyszących mu mężczyzn po przesłuchaniach wypuszczono na wolność.

Do autobusu jadącego we wtorek przez krakowskie osiedle Rybitwy weszło trzech młodych mężczyzn. Byli pijani i zachowywali się agresywnie - najpierw były słowa, potem rękoczyny, aż wreszcie padł strzał. Ranny został 56-letni pasażer.

Podczas ucieczki jeden ze sprawców oddał kolejne dwa strzały w stronę autobusu i rozbił w nim szybę. Następnie próbował pozbyć się wiatrówki, ale odnalazła ją policja.  

Życiu i zdrowiu postrzelonego w policzek 56-latka nie zagraża niebezpieczeństwo.

(dp)