Polska policja próbuje sprawić, by ponownie zamknięto neonazistowską stronę internetową Krew i Honor. Walka ta może być jednak bezskuteczna. W sieci cały czas pojawiają się kolejne mutacje serwisu, którego autorzy nawołują do nienawiści rasowej i obrony "białej rasy".

Witryna internetowa, na której neonazistowska organizacja Krew i Honor zamieszcza dane działaczy organizacji lewicowych czy antyfaszystowskich, pojawiła się znowu w sieci. Strona została umieszczona na innym niż poprzednio amerykańskim serwerze. czytaj więcej

Policjanci wysłali do FBI kolejny wniosek o zamknięcie strony. To samo dotyczy zresztą bliźniaczych serwisów Polonica oraz Krew i Honor Polska. Teraz czekamy na odpowiedź – powiedział nam Paweł Biedziak z komendy głównej.

Nasz reporter sprawdził lokalizację neonazistowskich serwisów. Okazuje się, że jeden z nich zainstalowany jest na serwerze w Dallas, dwa inne w małych miastach w stanie Wirginia i Pensylwania. Zarejestrowano je na niejakiego Marka Harrisa i osobę o polsko brzmiącym nazwisku - Jess Brzeziński. Ale tu może kryć się cały problem. Właściciele tych stron mają bowiem obywatelstwo amerykańskie, a prawo USA nie zabrania publikowania w Internecie tego rodzaju treści.

Może się więc okazać, że mimo zawartości obraźliwej z punktu widzenia polskiego prawa, autorzy stron pozostaną bezkarni.