Koniec prac nad nowymi zasadami wynagradzania ministrów. Projekt, który kilka tygodni temu zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, wylądował właśnie w koszu - dowiedział się reporter RMF FM.

Premier Mateusz Morawiecki podczas posiedzenia rządu /Bartłomiej Zborowski /PAP

Projekt wprowadzał przenoszenie podsekretarzy stanu do Korpusu Służby Cywilnej i zwiększenie zarobków ministrów - parlamentarzystów o połowę uposażenia poselskiego.

Wycofanie projektu to błyskawiczna reakcja na słowa Jarosława Kaczyńskiego o skromności. Premier Mateusz Morawiecki przed miesiącem tak uzasadniał wprowadzenie tego projektu. Chodzi o to, żeby posłowie - ministrowie mogli otrzymywać 50, 60 procent. Ta propozycja ostatecznie zostanie sformułowana - mówił premier.

Teraz sytuacja się zmieniła. Trudno jednocześnie obniżać poselskie uposażenie o 20 procent i podwyższać zarobki ministrów, choć miesiąc temu dla premiera Morawickiego to było ważne rozwiązanie systemowe.

Dokonaliśmy bardzo głębokiej analizy systemów, pracowaliśmy nad tym 2,3 miesiące - mówił Morawiecki. Teraz już wiadomo, że na etapie konsultacji międzyresortowych projekt trafi do kosza

Razem z nim upadnie też  pomysł przesuwania podsekretarzy stanu, czyli ministrów nie urzędników do korpusu służby cywilnej, by nie zarabiali mniej, niż podlegli im urzędnicy. Dokonaliśmy bardzo głębokiej analizy systemów, pracowaliśmy nad tym 2,3 miesiące - mówił Morawiecki.

Jak się okazuje - zupełnie niepotrzebnie. Jedna konferencja prasowa prezesa PiS zdecydowała, że premier musiał swój projekt wrzucić do niszczarki.

(ag)