Prezydencki minister, Andrzej Dera w rozmowie z RMF FM deklaruje, że jest gotowy na spotkanie z opiekunami osób, u których niepełnosprawność pojawiła się po osiemnastym roku życia. To reakcja na listy otwarty, który w piątek stowarzyszenie "Stop Wykluczeniom" wysłało do Andrzeja Dudy, zarzucając mu, że zapomniał o obietnicy, którą złożył im tuż przed wyborami i że ich nie zauważa, bo oni nie są w stanie protestować w Sejmie.

Spotkanie Andrzeja Dery ma być odpowiedzią na list stowarzyszenia "Stop Wykluczeniom" / Grzegorz Michałowski /PAP

Kancelaria pana prezydenta jest gotowa na każdą formę dialogu -  deklaruje Andrzej Dera. Nie ma żadnego problemu, żebym ja spotkał się z opiekunami i przekazał ich postulaty prezydentowi. Z panem prezydentem jest o tyle trudniej, że ma więcej obowiązków i nie zawsze może się spotkać natychmiast -  podkreśla prezydencki minister i zapewnia, że jest wola dialogu.

Opiekunowie, skupieni w stowarzyszeniu "Stop Wykluczeniom" z zadowoleniem przyjmują tę deklarację i proszą o jak najszybsze spotkanie. Najważniejsza dla nich sprawa to realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprzed czterech lat, który nakazywał zapewnienie takich samych świadczeń osobom niepełnosprawnym, niezależnie od tego w jakim wieku się nimi stały.

Nasze problemy są podobne -  podkreśla Mirosław Sobolewski. Chodzi przecież o osoby niepełnosprawne, niezależnie od tego czy niepełnosprawność powstała przed, czy po osiemnastym roku życia. Dodaje, że opiekunowie dorosłych popierają postulaty protestujących w Sejmie, czyli dodatek rehabilitacyjny w wysokości pięciuset złotych i podniesienie wysokości renty socjalnej.

(ag)