Reklama

  • Poszukiwania małej Madzi wciąż bez rezultatu

    Piątek, 27 stycznia (09:20)
    Aktualizacja: Piątek, 27 stycznia (21:57)

    Specjalna policyjna grupa operacyjno-śledcza zajmie się sprawą uprowadzenia półrocznej Magdy z Sosnowca. Grupę powołał szef śląskiej policji. Tworzą ją policjanci z komendy w Sosnowcu oraz komendy wojewódzkiej. Poszukiwania wciąż jednak nie przyniosły rezultatu.

    Zdjęcie

      Takie ulotki rozwiesza w Sosnowcu rodzina półrocznej Madzi
    /RMF FM

    W piątek jeszcze odbyły się m.in. pierwsze spotkania policjantów z prokuratorami. W czwartek śledztwo w tej sprawie przejęła prokuratura okręgowa.

    Matka dziewczynki zaapelowała w czwartek o pomoc. Jak mówiła, chciałaby "dodać otuchy i odwagi" wszystkim, którzy mogliby coś wiedzieć o jej córce, by nawet anonimowo przekazali to policji. Te działania, które podejmujemy i to, że nie siedzimy w domu bezczynnie, to napędza. Staram się nie myśleć o najgorszym. (...) Madzia jest silną dziewczynką, jest wytrwała, pogodna. Ona na pewno da sobie radę - mówiła kobieta, apelując o oddanie dziewczynki.

    Matka porwanej Madzi: Staram się nie myśleć o najgorszym

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Nie powstanie portret pamięciowy mężczyzny, który śledził matkę porwanej Madzi

    Policjanci i prokuratorzy mieli przygotować portret pamięciowy mężczyzny, który mógł śledzić matkę sześciomiesięcznej dziewczynki, zanim doszło do porwania dziecka. Rysopis jednak nie powstanie, bo wiadomo było jedynie, że "był wysoki, a na głowie prawdopodobnie miał kaptur". To zbyt mało szczegółów.

    Reklama

    Na razie nie zgłosił się nikt, kto mógł widzieć całe zajście. Sosnowiecka policja dostaje jednak w tej sprawie sygnały z całego kraju. Ludzie przede wszystkim próbują wskazać jakiś trop. Przełomu po ich telefonach jak na razie nie ma, ale funkcjonariusze sprawdzają każdą taką informację. Odbieraliśmy już w dniu tego zdarzenia sygnały, że ktoś widział mężczyznę z małym dzieckiem. Policjanci oczywiście zostali skierowani na miejsce, sprawdzili, jak się okazało nie było to 6-miesięczne dziecko, ale zdecydowanie starsze - mówi rzecznik policji.

    Poszukiwania zaginionej Magdy wciąż bez rezultatu

    liczba zdjęć: 6

    Na razie prokuratorzy bazują przede wszystkim na zeznaniach mamy dziewczynki. Kobietę przesłuchiwano w obecności psychologa. Jej zeznanie zostało ocenione jako w pełni wiarygodne, także tutaj nie mamy żadnej wątpliwości co do tego - mówi szef sosnowieckiej prokuratury Mirosław Miszuda. Stąd, choć hipotez jest wiele, śledztwo prowadzone jest pod kątem uprowadzenia.

    Rodzice dziecka zostali przesłuchani w środę. W całym mieście rozwieszono ulotki i ogłoszenia informujące o poszukiwaniach Madzi. W internecie pojawiły się apele z prośbą o pomoc. Dziewczynki szuka policja i rodzina. Ludzie z całego kraju proponują nagrody za pomoc w odnalezieniu maleństwa.

    Rodzina porwanej Madzi poszukuje dziecka w całym mieście

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Ojciec Madzi: Nie mieliśmy żadnych wrogów

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Kolejne osoby oferują nagrody finansowe za pomoc w odnalezieniu Madzi

    Oficjalna nagroda za pomoc w wyjaśnieniu sprawy to 10 tys. złotych. Ale na policję zgłaszają się też prywatne osoby i właściciele firm, którzy oferują pieniądze tym, którzy pomogą znaleźć niemowlaka. Temu, kto pomoże znaleźć dziecko oferują różne kwoty - od drobnych kilkudziesięciu złotych do nawet kilkunastu tysięcy. Do tej pory zgłoszono już 7 takich propozycji.

    Postępowanie w tej sprawie przejęła Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Prokuratura tłumaczy to wagą sprawy i prowadzonego od wczoraj śledztwa. Wyznaczono już śledczego, który będzie się zajmował zaginięciem dziecka.

    We wtorek młodą kobietę zauważyli przechodnie, którzy wezwali pogotowie. Obok niej stał pusty wózek.

    Sosnowiec: Wizja lokalna na miejscu zaginięcia 6-miesięcznej Magdy

    liczba zdjęć: 9

    W trwające od wtorkowego wieczora poszukiwania zaangażowano dziesiątki policjantów z Sosnowca i oddziałów prewencji w Katowicach. Przeczesano rozległy teren wokół miejsca zniknięcia dziecka, pobliski park oraz blokowiska. W akcję włączyli się także strażacy, którzy w środę z łódki przeszukiwali pobliską rzekę - Czarną Przemszę.

    Magda ma 60-70 cm wzrostu, ciemnozielone oczy i ciemnobrązowe włosy wytarte z tyłu głowy. Przed zniknięciem dziecko ubrane było w różową czapkę z białym trójkątem z przodu, dwuczęściowy pluszowy komplet koloru beżowego zapinany na zamek, spodnie w tym samym kolorze i białe rękawiczki. Wraz z dzieckiem zniknął różowy kocyk w różnokolorowe misie.

    Tak wygląda półroczna Madzia, która we wtorek zaginęła w Sosnowcu

    liczba zdjęć: 6

    Wszystkie osoby, które około godz. 18 we wtorek przechodziły ul. Legionów, widziały osobę z podobnym dzieckiem lub mogą posiadać jakiekolwiek informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt z sosnowieckimi policjantami pod numerem telefonu 32 296 12 55 lub z najbliższą jednostką policji.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (24)

  • 02.02 (13:56)
    ~***MARTKA)))
    NO WSZYSTKO JEST MOŻLIWE
  • 29.01 (22:34)
    ~matka
    ~KlaraCos mi się zdaje, że poszła na organy i już dawno jest za granicami kraju :( przykre ;(


    Zastanów się co piszesz Te komentarze może czytac rodzina tym ludziom trzeba pomóc a nie jeszcze bardziej przygnębiac Tobie powinni mózg przeszczepic
  • 29.01 (13:42)
    ~tajny
    Powinni poprosić o pomoc tego znanego jasnowidza a nie rutkowskiego
  • 28.01 (22:12)
    ~Joanna
    ~maqMąż wypowiada się w czasie przeszłym o córce, o ich życiu, tak jakby coś wiedział. Moim zdaniem rodzice muszą być zbadani wariografem i powinien zostać przeszukany ich dom.

    To, że ojciec mówi w czasie przeszłym to nie znaczy, że maczał palce w zaginięciu dziecka. Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać nad tymi komentarzami. Dziecka nie ma w tej chwili i dlatego mówi w czasie przeszłym. Mówi się o sytuacji, która juz przeszła. Czy jak ktoś do was przyjedzie, a potem wyjedzie, bedziecie mówić o tej osobie w czasie terażniejszym?
  • 28.01 (22:08)
    ~Joanna
    ~ZdziwionaZ niedowierzaniem oglądam i wysłuchuję rodziców Madzi, to bardzo dziwne, że są tak opanowani, spokojni...............???????.Dla mnie wyglądają tak, jakby byli w to zamieszani. Mnie jako matce, gdyby się coś takiego przytrafiło chyba nie mogła bym tak się zachowywać, chyba wyła bym z bólu i niemocy.


    Ludzie ogarnijcie się. Każdy inaczej reaguje. Jeden będzie siedział i płakał, a drugi będzie coś robił. Faceci są bardziej opanowani niż kobiety. Matka jest pod wpływem środków uspokajających. Leki powodują, że człowiek jest otumaniony i sprawia wrażenie obojętnego. Ogladając filmik wyczuwam u matki drżenie głosu. Nie spekulujcie. Nie rozumiem jak można wymyślać historie wyjęte z marnego kryminału. Wszędzie widzicie sensację. Wstyd mi za Polaków. Nie potraficie się zjednać i pomagać. Zostawiacie ofiary w samotności, krytykujecie i wydajecie wyrok. Co najgorsze nie znacie szczegółów, a osądzacie. Na dodatek robicie tyle błędów ortograficznych. Wczujcie się w sytuację tej rodziny. Wasza reakcja nie musi być taka sama jak ich. No, normalnie brak słów.