W Polsce będą uzbrojone rakiety typu patriot. Reporter RMF FM Krzysztof Zasada dowiedział się, że takie zapewnienie dostała od Amerykanów polska delegacja rządowa, która wróciła z Waszyngtonu. Amerykanie przekazali już stronie polskiej pisemną propozycję dotyczącą uczestnictwa naszego kraju w nowym systemie obronnym. Biały Dom potwierdził, że jeszcze w tym miesiącu wiceprezydent Joe Biden odwiedzi Polskę, Czechy i Rumunię.

Patrioty na osłodę - jak klęskę przekuć w sukces

To absolutny koniec tarczy w Polsce i Czechach, inne obietnice składane przez prezydenta USA są całkowicie nierealistyczne - mówi profesor Richard Pipes. Mimo to nasze władze ciągle się łudzą, że z obecną amerykańską administracją można i należy nadal negocjować. Co więcej, rząd klęskę w sprawie... czytaj więcej

Wiceminister obrony Stanisław Komorowski, który przewodził delegacji, twierdzi, że deklaracja amerykańskich władz rozwiewa pojawiające się od kilku miesięcy wątpliwości dotyczące obecności w Polsce tego uzbrojenia. Co więcej, Amerykanie zapewnili stronę polską, że rakiety będą mogły być zintegrowane z naszym wewnętrznym systemem obrony powietrznej. Zostało potwierdzone wyraźnie, że jednak – mimo wcześniejszych wątpliwości – bateria patriotów będzie mogła być uzbrojona i będzie mogła być zintegrowana z naszym systemem obrony powietrza - stwierdził Komorowski. Posłuchaj:

Szczegóły dotyczące rozmieszenia rakiet mają być omówione do końca października podczas polsko-amerykańskich rozmów w Warszawie.

Polska strona otrzymała także pisemną propozycję dotyczącą uczestnictwa naszego kraju w nowym systemie obronnym. USA nie rezygnują bowiem z tarczy, a jedynie zmieniają jej koncepcję, w której Polska ma odegrać ważną rolę.

To, co jest ważne to to, że Polska jest pierwszym krajem, któremu zaproponowano udział w tym projekcie. Nowy system jest dla nas korzystniejszy niż tarcza, która miała chronić tylko terytorium USA. Teraz rozmawiamy o projekcie, który będzie stanowił istotny element obrony terytorium Europy w tym terytorium RP - tłumaczył Komorowski.

System ma powstawać etapowo - najpierw wyrzutnie na okrętach wojennych, potem mobilne systemy na lądzie, a następnie system stacjonarnych chroniący przed rakietami średniego i dalekiego zasięgu.