Reklama

  • Po wycofaniu dwóch preparatów, rodzice boją się szczepić dzieci

    Środa, 24 lipca 2013 (08:37)

    Rodzice małych dzieci w panice. Po wycofaniu przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) dwóch serii popularnych szczepionek podawanych dzieciom w pierwszych miesiącach życia, gorączkowo szukają informacji o tym, czy ich maluchy zaszczepiono feralnym preparatem - informuje "Rzeczpospolita".

    Pierwsza z usuniętych z obiegu szczepionek to Euvax B przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, która jest podawana dzieciom już w pierwszej dobie życia. Druga to Tripacel, przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi.

    Ich wycofanie to prawdopodobnie skutek niewłaściwego przechowywania. Nieoficjalnie mówi się, że w tej sprawie zaalarmowała inspekcję farmaceutyczną pielęgniarka z jednej z przychodni w Krakowie.

    Wycofane szczepionki podawano maluchom przez ostatnie osiem miesięcy - od końca listopada 2012 r. do 15 lipca 2013 roku.

    Główny Inspektorat Farmaceutyczny nie wie, ilu dzieciom podano wycofane właśnie z obrotu dwa preparaty. Nie wiadomo także, u ilu z zaszczepionych maluchów wystąpiły działania niepożądane.

    Jak pisze "Rzeczpospolita", na swoim profilu na Facebooku organizacja antyszczepionkowa STOP NOP, można znaleźć kilkadziesiąt wpisów o tym, z jakimi kłopotami zdrowotnymi muszą borykać się rodzice zaszczepionych tymi preparatami dzieci. "Średnio co czwarty rodzic, który się do nas zgłasza, opowiada, że dziecko zaczynało chorować na zapalenie oskrzeli i ujawniało się atopowe zapalenie skóry" - opowiada Justyna Socha ze STOP NOP. Według jej relacji były też przypadki bezdechów, drgawek, drżenia mięśni i zaburzeń pracy serca.

    Złą sławą cieszy się przede wszystkim koreańska Euvax B, którą w Europie się już nie szczepi, bo wywołuje zbyt wiele działań niepożądanych. Jednak w Polsce wciąż się ją stosuje, bo jest tańsza od uznawanych za bezpieczniejsze szczepionek nowej generacji.

    Rodzice żądają teraz zakazu jej stosowania. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", w STOP NOP i wśród kontaktujących się ze stowarzyszeniem rodziców dojrzewa pomysł złożenia pozwu zbiorowego - przeciwko Skarbowi Państwa, resortowi zdrowia lub innej instytucji odpowiedzialnej za zdrowie publiczne.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    INTERIA.PL/Rzeczpospolita

Skomentuj artykuł: Po wycofaniu dwóch preparatów, rodzice boją się szczepić dzieci

Wasze komentarze (5)

Dodaj komentarz
Maria

~Maria -

Proszę mi powiedzieć czy przez tą szczepionkę jest możliwe by dziecko dostało gronkowca??? Moja córeczka już w szpitalu miała tendencję do odparzania a po wyjściu ze szpitala po kilku dniach dowiedziałam sie że ma gronkowca skórnego. Przeprowadzona inspekcja przez sanepid nie stwierdziłą w oddziale bakterii gronkowca. Od tamtej pory gdy zostal wyleczony gronkowiec mała załąpuje różne bakterie. Proszę o odpowiedź czy przez tą szczepionkę mogło dojść do gronkowca.

EWELINA

~EWELINA -

JA PIERDZIELE,PARANOJA! LUDZIE...MOJA CÓRKA ZOSTALA TYM ŚWIŃSTWEM ZASZECZEPIONA.POWIEM WIĘCEJ.BORYKAMY SIĘ Z ROZSZERZONYM ATOPOWYM ZAPALENIEM SKÓRY ;-( ALERGIĄ TYPU III I ZESPOŁEM JELIT PRZESIĘKLIWYCH, A WSZYSTKO OD ALERGII.KŁOPOTY SIĘ ZACZĘŁY W DRUGIM MIES.JEJ ŻYCIA!!! KTO WIE Z KĄD SIĘ TO WZIĘŁO.SZUKALIŚMY PRZYCZYN...BYĆ MOŻE DUŻY WPŁYW NA ATOPIE MIAŁA SZCZEPIONKA !!! MÓJ NR.TEL 796 217 482 WYCZYTAŁAM, ŻE NA PROFILU FB POD NAZWĄ ORGANIZACJA ANTYSZCZEPIONKOWA STOP NOP MOŻNA SKŁADAĆ SKARGI NA SKARB PAŃSTWA.NA INTERII PL TO WYCZYTAŁAM. DAJCIE WIĘCEJ NAMIARÓW.SKŁADAM SKARGĘ! NIE WYSZYKUJE SIĘ DZIURY W CAŁYM.TU CHODZI O MOJE DZIECKO.PODAJEMY JEJ LEKI SPROWADZANE Z NIEMIEC! A NA ATOPIE TOPIE MAJĄTEK I NIC ;( NIEZŁE JAJA. MARTA PISZĄCA NA POCZĄTKU MÓWI O KARZE, U NAS PODOBNIE! SZCZEPCIE, SZCZEPCIE A POTEM PRETENSJE GDZIE MAMY KIEROWAĆ?!!!

ira

~ira -

zasrańce jedne !!! bo właśnie mój wnuczek miał leczone dość długo to tzw zatopowe zapalenie!!! leczenie bylo sterydowe! a teraz niech te poparańce swoim dzieciom i wnukom reszte wszczepią !!! Proszę bardzo ludzie !!! o podanie kontaktu gdzie trzeba zgłaszać się !!!

pejs-zbuk

~pejs-zbuk -

k.r.wa jak zwykle nikt nic nie wie Leki ścisłego zarachowania, a tu główny inspektor nie ma pojęcia gdzie się rozeszły. W tym kraju tylko banki i alfonsi mają porządek w interesie.

Marta

~Marta -

A do mnie właśnie dzwoniła pielęgniarka, że jak nie zaszczepie dziecka to mnie poda do sanepidu i zapłace 5tys. kary oraz przyjdą do mnie jakieś kontrole! Ja po prostu nie ufam polskiej slużbie zdrowia i nie zrobie z własnego dziecka szczura doświadczalnego!