Po dostosowaniu kar - wymierzonych m.in. pijanym rowerzystom i drobnym złodziejom - do łagodniejszych przepisów, które w sobotę weszły w życie, więzienia w kraju opuściły 1464 osoby - poinformował resort sprawiedliwości.

Według informacji Ministerstwa Sprawiedliwości spośród zwolnionych najliczniejszą grupę - 1069 osób - stanowili skazani za prowadzenie w stanie nietrzeźwości "pojazdu innego niż mechaniczny", czyli najczęściej pijani rowerzyści.

Kolejne 331 osób zwolnionych odbywało kary za kradzieże, bądź przywłaszczenie cudzej rzeczy; 47 zwolnionych skazanych było za zniszczenie lub uszkodzenie mienia; 14 za umyślne lub nieumyślne paserstwo, a 3 za wyrąb lub zabór drzewa z lasu. Ponadto kolejne 262 osoby zwolniono po zmianie przepisów z dozoru elektronicznego.

Mimo świątecznego weekendu dostosowanie kar przebiegało sprawnie, niewykluczone jednak, że więzienia opuszczą jeszcze kolejne osoby; sądy w dalszym ciągu dokonują przeglądu akt - powiedziała rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości Patrycja Loose.

Od dziś więzienne mury opuszczają skazani za jazdę pod wpływem alkoholu rowerem czy złodzieje towarów wartych poniżej 400 złotych. Zgodnie z nowymi przepisami nie są to już przestępstwa, ale wykroczenia. czytaj więcej

Zwolnienie tej grupy skazanych z więzień było spowodowane dostosowaniem kar po wejściu w życie 9 listopada części przepisów z dużej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego oraz innych ustaw, w tym Kodeksu wykroczeń. Na ich mocy niektóre czyny będące wcześniej przestępstwami stały się wykroczeniami.

Do Kodeksu wykroczeń przeniesiono np. odpowiedzialność za prowadzenie w stanie nietrzeźwości pojazdu innego niż mechaniczny. W życie weszła też zmiana progu, od którego kradzież z wykroczenia staje się przestępstwem. W nowelizacji zapisano, by była to jedna czwarta minimalnego wynagrodzenia (dziś - 400 zł), a nie 250 zł, jak było do soboty.

Zmiany spowodowały, że sądy musiały dokonać przeglądu akt tysięcy spraw, dostosować orzeczone wcześniej kary wobec tych kategorii skazanych i - tam, gdzie to konieczne - zmienić je na łagodniejsze, czyli np. zwolnić niektóre osoby z więzień.

Dostosowanie orzeczonych wcześniej kar do nowych przepisów było obowiązkowe, gdyż zgodnie z Kodeksem karnym, jeśli "według nowej ustawy czyn objęty wyrokiem zagrożony jest karą, której górna granica jest niższa od kary orzeczonej, wymierzoną karę obniża się" do górnej granicy kary z nowej ustawy. Z kolei jeżeli według nowej ustawy czyn objęty wyrokiem nie jest już zagrożony karą więzienia, to karę tę zamienia się na grzywnę lub ograniczenie wolności.

Większość osób, które odbywają kary więzienia i objęły je nowe przepisy, nie opuściła jednak zakładów karnych. Najczęściej zdarza się tak, że jazda rowerem po alkoholu czy drobna kradzież to dopiero początek całego katalogu przestępstw, za które odbywa karę skazany. Często w parze idą pobicia, rozboje, znęcanie nad członkami rodziny - zaznaczył kpt. Michał Zagłoba z białostockiej Służby Więziennej. Dodał, że tacy skazani na podstawie znowelizowanych przepisów mogą jednak liczyć na nieco krótszy pobyt w więzieniu.

Zagłoba poinformował, że w okręgu białostockim Służby Więziennej wysłane zostały do sądów 1854 powiadomienia dotyczące skazanych na podstawie przepisów podlegających nowelizacji - zwolnionych z zakładów karnych bądź aresztów zostało natomiast 60 osób.

Warto jednak pamiętać, że znowelizowane przepisy przyniosą też skutki długofalowe. Przede wszystkim zmniejszy się w więzieniach liczba skazanych. Ważny jest też aspekt ekonomiczny, koszt miesięcznego utrzymania osadzonego wynosi szacunkowo około 2,5 tys. zł - dodał Zagłoba.

W Warszawie więzienia opuściło ponad 200 osób. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Agnieszka Domańska poinformowała, że to wszystkie osoby, które powinny być zwolnione. Dodała, że trwa jeszcze przegląd kar, gdzie ma dojść do zamiany innych kar, np. grzywny.

Resort sprawiedliwości wcześniej informował, że dostosowanie kar do nowych przepisów choć jest obowiązkiem sądów, to wykonanie go będzie "rozłożone w czasie". Wiceminister Michał Królikowski mówił, że ewentualne zwolnienie z zakładu karnego skazanego objętego korzystniejszymi przepisami później niż 9 listopada nie będzie stanowiło dla niego podstawy do ubiegania się o odszkodowanie za bezprawne pozbawienie wolności, jeżeli "organy sądowe w sprawie tego skazanego działały bez zbędnej zwłoki".

(jad)