Reklama

  • Pawlak: Zastanówmy się, czy nie nadszedł już czas, by opuścić koalicję

    Czwartek, 18 marca (17:32)

    Słowa o możliwym opuszczeniu przez PSL rządowej koalicji padły po raz pierwszy w tej kadencji. Doszło do tego nie byle gdzie, bo na posiedzeniu władz PSL. To o tyle zaskakujące, że do tej pory Waldemar Pawlak uchodził za żelaznego obrońcę koalicji.

    Przysłowiową kroplą, która przelała czarę, było dla prezesa ludowców powołanie przez Donalda Tuska Rady Gospodarczej - powołanie, którego nikt z PSL-em nie skonsultował. Premier nie zaprosił także do współpracy ekspertów związanych z koalicyjną partią.

    Ludowców boli też to, że Platforma od dłuższego czasu ignoruje projekty przygotowane przez swoich koalicjantów. Na to oczywiście nakładają się fatalne sondaże Stronnictwa, które prowadzą do stwierdzeń, iż ta koalicja w rzeczywistości już nie istnieje, że straty przeważają zyski, a właściwie zysków nie ma żadnych. To wszystko można usłyszeć nieoficjalnie, bo oficjalnie sytuacja wygląda tak: Koalicja łapie ekspertów, koalicja pracuje bez zarzutów - mówi Stanisław Żelichowski.

    Tyle że eksperci polityki nie robią. Na pytanie, jaki jest klimat w rządzie, Stanisław Żelichowski po dłuższym zastanowieniu odpowiada, że trzeba pytać ministrów. Szef klubu PSL należy jednak do kurczącego się grona, które jest gotowe zaciskać zęby, myśląc już o sytuacji po wyborach, czyli o ponownym zawiązaniu tej samej koalicji. Na to właśnie liczą politycy Platformy, którzy dziś bagatelizują narzekania koalicjanta, mówiąc, że PSL nie ma wyjścia.

    Reklama

    Niezadowoleni politycy Stronnictwa odpowiadają jednak: Wyjście to my mamy. Mie mamy tylko czytelnego dla naszych wyborców pretekstu. Ale poczekamy. Pretekst prędzej czy później się znajdzie.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    Agnieszka Burzyńska

    RMF FM

    RMF24.pl on Facebook

     
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 3

Wasze komentarze (6)

  • 19.03 (10:02)
    ~AdamB
    PSL to spółdzielnia, a nie partia i od zawsze nie powinna zasiadać w parlamencie. Poza opowiadaniem, na lewo i prawo w mediach, swoich niby-śmiesznych "wiców", dowcipów z brodą i wierszyków /Stefaniuk, Żelichowski, Kłopotek/ dokonań, raczej nie mają. Ale za to mają sympatię panienek dziennikarek i ich kolegów /hi,hi,hi...ha,ha,ha ależ Pan Panie Marszałku Niesamowity/. Cholera, dlaczego ja nie mam takiego poczucia humoru?
  • 18.03 (22:00)
    ~karol
    We wszystkich zachodnich krajach partie ludowe padły ,czas by u nas tak się stało.Najwyższa pora aby wypieprzyć tych "chłopków" darmozjadów, już dawno zapomnieli jak wygląda prawdziwa wieś.Na salony się nie nadają bo to buraki i słoma z butów wychodzi.Chłop ze wsi wyjdzie ale wieś z chłopa nigdy.
  • 18.03 (21:41)
    ~return
    Myślę Panie Pawlak,że czas opuścić również parlament,po najbliższych wyborach.
  • 18.03 (20:39)
    ~xxxx
    Jak wiadomo mała partia u boku tak dużego ugrupowania , po prostu zamiera i zostaje niezauważalna, musi wykonać zwrot w swojej polityce żeby zostać zauważonym graczem na scenie . Pamiętajmy że zbliżają się wybory , potrzebny jest gwałtowny ruch ze strony PSL -u żeby ugrać jak najwięcej przy jednym rozdaniu kart ... ( koalicja z SLD )
  • 18.03 (19:10)
    ~pioter
    tak kto oderwie od koryta Pawlaka ten ma mistrza. Dla Pawlak byle by państwowa pensja leciała, bo z dotacji z 4% to nici. Co za szambo w tej polityce siedzi, szok 38 milionów ludzi i wybrać swoich przedstawicieli nie potrafią.
  • przepisz kod z obrazka