Reklama

  • Nauczyciele masowo uciekają na urlopy zdrowotne

    Poniedziałek, 30 stycznia (06:28)

    Pedagodzy znaleźli sposób na przeczekanie trudnego czasu związanego z niżem demograficznym. Uciekają na płatne urlopy dla poratowania zdrowia. Z takiego przywileju rocznie korzysta już 15 tysięcy osób - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Jak wylicza, w każdym roku szkolnym liczba ta rosła średnio o tysiąc osób, w tym roku - aż o dwa tysiące.

    Za takie urlopy słono płacą samorządy - od 60 tysięcy do nawet 150 tysięcy złotych za trzykrotne skorzystanie z urlopu w ciągu kariery zawodowej, na co pozwala Karta nauczyciela. Łącznie każdego roku kosztuje to gminy 600 milionów złotych.

    Z informacji zebranych od dyrektorów szkół wynika, że pedagodzy idą na urlop, bo np. pozwala im to uniknąć zwolnienia. Inni w tym czasie wyjeżdżają za granicę dorobić albo przedłużają sobie w ten sposób urlop macierzyński.

    Reklama

    Nauczyciele, jak mało kto, mają prawo do płatnego odpoczynku. Sprzeciwiamy się jego likwidacji - podkreśla prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Przyznaje jednak, że system powinien zostać uszczelniony.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (7)

  • 30.01 (13:03)
    ~@
    1 .Zlikwidować wszystkie przywileje - będzie kasa na emerytury.
    2 .Rząd niech opanuje manię wydawania naszych pieniędzy na swoje zachcianki - będzie większa kasa na emerytury.
  • 30.01 (12:34)
    ~buka1
    na kontrakty z nimi tak piguły i przepracują 200 godzin w miesiącu żeby mieć na przeżycie
  • 30.01 (11:53)
    ~Student
    Karta Nauczyciela to państwo w państwie - to swoją drogą. Nie podoba mi się na siłę szukanie etatów dla nauczycieli, to nie Chiny. Wchodzi niż demograficzny i siłą rzeczy nie znajdzie się kilkadziesiąt tysięcy nowych etatów rocznie. Takie życie. Z resztą prywatne szkoły już o tym wiedzą najlepiej i inwestują w kompetentną kadrę pedagogiczną. Ich poziom rośnie w przeciwieństwie do przeważającej części państwowych. Już niedługo rynek zweryfikuje etaty. A tak poza tym proponuje nie tylko nauczycielom szukającym zatrudnienia ale również tym pracującym "legalizować" korepetycje. Zakładajcie mikroprzedsiębiorstwa świadczące "usługi doradcze" dla uczniów. Nie będziecie się musieli bawić w odpowiednie oświetlenie i inne wymogi (których większość państwowych szkół nawet nie spełnia), ani martwić o "podkablowanie", a po odliczeniu podatku i kosztów działalności pozostaje niezły dochód. Do 2013r. jeszcze można otrzymać 40 000PLN dotacji z Unii na otwarcie działalności gospodarczej. Trochę trzeba się "nagimnastykować" po urzędach i pisać wnioski - no ale za darmo (bezczynność) to można dostać w ... . Lepsze to niż czekać aż państwo utrzyma tysiące niepotrzebnych etatów.
  • 30.01 (10:42)
    ~gg
    ~boczekTu nie chodzi tylko o nauczycieli, tylko o całe społeczeństwo. W tym kraju jest więcej uprzywilejowanych niż roboli. Robole mają już dość i brakuje im sił, więc jeśli uprzywilejowani nie zbastują, to zdechną z głodu ... razem z robolami.Robole są za cicho powinni wyjść jak młodzież przeciw ACTA
  • 30.01 (10:11)
    ~boczek
    Tu nie chodzi tylko o nauczycieli, tylko o całe społeczeństwo. W tym kraju jest więcej uprzywilejowanych niż roboli. Robole mają już dość i brakuje im sił, więc jeśli uprzywilejowani nie zbastują, to zdechną z głodu ... razem z robolami.