42-latek oskarżony o molestowanie córek i ich koleżanek, a także utrwalanie treści pornograficznych z ich udziałem, w celu rozpowszechniania w sieci. Taki akt oskarżenia przygotowała jedna z łódzkich prokuratur rejonowych.

Mężczyzna miał molestować dziewczynki od 9 lat / LEO THAL Keystone /PAP

Podczas śledztwa prokuratorzy ustalili, że ofiarą mężczyzny były obie jego córki - 5- i 11-letnia. Początkowo zakładano, że mężczyzna molestował tylko jedną z dziewczynek. 

Pedofil wykorzystywał seksualnie także trzy koleżanki swoich córek - w wieku od 7 do 11 lat. Udało się to potwierdzić w czasie przesłuchania dzieci przed sądem. Z opinii psychologa wynika, że dziewczynki mogły być ofiarami przemocy seksualnej, ale starały się wypierać z pamięci dramatyczne przeżycia.

Według prokuratury, mężczyzna przez blisko 9 lat dopuszczał się pedofilii w domu, podczas nieobecności żony. Nagraniami, na których molestował seksualnie dzieci, wymieniał się z innymi użytkownikami internetu.

To właśnie na podstawie analizy jednego z takich nagrań śledczy ustalili, że ofiarą pedofila jest jego córka. Biegły antropolog określił to, biorąc pod uwagę budowę ciała.

Na trop pedofila trafili funkcjonariusze Europolu i Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Policjanci zauważyli, że jeden z mieszkańców Łodzi jest bardzo aktywny na pedofilskich forach internetowych. Z wpisów wynikało, że ich autor jest ojcem między innymi 5-letniej dziewczynki i jest gotów wymienić filmy pornograficzne z udziałem córki na inne pliki z tego typu treściami.

Prokuratorzy w czasie przeszukania domu mężczyzny, zabezpieczyli sprzęt komputerowy. Część plików usunięto, a dyski twarde zostały zaszyfrowane - wyjaśnia prokurator Kopania. Jednak szczegółowa ekspertyza informatyczna pozwoliła na odtworzenie rejestrowanych treści, w tym materiałów pornograficznych z udziałem dzieci. Na podstawie analizy jednego z plików ustalono, że może on zawierać zapis, obrazujący wykorzystywanie przez mężczyznę 5-letniej córki. Na filmie nie było widać twarzy, ale tożsamość dziecka odkryto, w oparciu o widoczne części ciała - dodaje prokurator.

W grudniu ubiegłego roku mężczyzna na polecenie prokuratora, został zatrzymany. W czasie ponownego przeszukania znaleziono elementy odzieży i fragmenty wyposażenia wnętrza, które potwierdziły tezę, co do seksualnego wykorzystywania dziewczynki oraz nagrywania z jej udziałem filmów pornograficznych.

Śledczy postanowili dotrzeć do koleżanek dziewczynek, żeby sprawdzić czy nie opowiadały o sytuacji w domu. Nowe ustalenia były szokujące, bo okazało się, że kolejne dzieci były wykorzystywane seksualnie przez pedofila. Wszystkie dziewczynki mogły być przygotowywane do składania zeznań. Z zebranych dowodów wynika, bowiem, że mężczyzna przekonał dzieci, iż czynności, jakie wobec nich podejmował miały być "ich wspólną tajemnicą".

Pedofilowi grozi do 12 lat więzienia. Mężczyzna jest tymczasowo aresztowany.

Z ustaleń śledczych wynika, że matka dziewczynek nie wiedziała, co robił ich ojciec. Jednak, aby upewnić się, że córki pedofila będą miały odpowiednią opiekę, prokuratorzy skierowali wniosek do Sądu Rodzinnego, który zbada sprawę i rozstrzygnie o prawach rodzicielskich matki.

(mpw)