​Byli prezydenci, premierzy i marszałkowie Sejmu i Senatu napisali list otwarty ws. "podważania autorytetu i niezależności Trybunału Konstytucyjnego". Dziś prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie "zaniechania" publikacji wyroku Trybunału z 3 grudnia.

Trybunał Konstytucyjny /Michał Dukaczewski /RMF FM

List został podpisany przez Bronisława Komorowskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Marka Borowskiego, Ludwika Dorna, Małgorzatę Kidawę-Błońską, Grzegorza Schetynę, Radosława Sikorskiego, Bogdana Borusewicza, Longina Pastusiaka, Adama Struzika, Włodzimierza Cimoszewicza, Ewę Kopacz, Kazimierza Marcinkiewicza, Leszka Millera i Waldemara Pawlaka.

"My obywatele wolnej Polski, pełniący w przeszłości funkcje Prezydentów, Premierów, Marszałków Sejmu i Senatu, wyrażamy niepokój i sprzeciw z powodu podważania autorytetu i niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

Z własnego doświadczenia wiemy, że w demokracji relacje między władzą ustawodawczą i wykonawczą a Trybunałem nigdy nie są wolne od napięć. Pamiętamy też sytuacje, gdy Trybunał korygował również nasze plany i nasze inicjatywy ustawodawcze. Ale m.in. właśnie dlatego stajemy dzisiaj w obronie Trybunału Konstytucyjnego, w obronie jego ustrojowej roli strażnika zgodności prawa stanowionego w naszym kraju z Konstytucją, strażnika zapisanych w Konstytucji zasad państwa prawa.

Przestrzeganie zasad państwa prawa w sposób szczególny zyskuje na znaczeniu w sytuacji, gdy pełnia władzy została skupiona w ramach jednego obozu politycznego. Każda władza mija. Demokratyczna Polska przetrwa! Liczymy się z tym, że wspólnym zadaniem w przyszłości będzie odbudowa niezależności i autorytetu Trybunału Konstytucyjnego jako jednego z fundamentów polskiej demokracji."" height="17" width="92">

Jest śledztwo ws. "zaniechania niezwłocznego ogłoszenia wyroku"

Przypomnijmy - w poniedziałek wszczęto śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków poprzez "zaniechanie niezwłocznego ogłoszenia" wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Kilka dni temu do prokuratury wpłynęło zawiadomienie od osoby prywatnej, która uważa, że nieopublikowanie dotychczas wyroku Trybunału z 3 grudnia jest przestępstwem niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień służbowych i działania na szkodę interesu publicznego - za co grozi do trzech lat więzienia. Zawiadomienia w tej sprawie złożyły także PO i Nowoczesna.

(abs)