Polski ambasador przy Unii Europejskiej, Marek Prawda, rozmawiał już przez telefon z szefem gabinetu Martina Schulza - ustaliła nasza korespondentka Katarzyna Szymańska-Borginon. Nasz ambasador wyraził oburzenie niestosownymi słowami przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, który w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk stwierdził, że zdarzenia w naszym kraju "mają charakter zamachu stanu". Marek Prawda przekazał także stanowisko premier Beaty Szydło, która podkreśliła, iż oczekuje, że "szef PE Martin Schulz nie tylko zaprzestanie takich wypowiedzi, ale również przeprosi Polskę".Na bezpośrednią rozmowę z samym Schulzem nasz ambasador umówił się ma czwartek. Przeciwko wypowiedzi szefa europarlamentu protestuje też Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Beata Szydło /Radek Pietruszka /PAP

Takie wypowiedzi - a nie jest to pierwsza wypowiedź w takim tonie i w takim charakterze pana przewodniczącego Schulza - dotyczące Polski i spraw Polski dla mnie są nie do przyjęcia - podkreśliła polska premier. Oczekuję, że pan Martin Schulz nie tylko zaprzestanie takich wypowiedzi, ale również przeprosi Polskę. Bo w tej chwili to są zupełnie nieuprawnione i nieprzyjęte w opinii politycznej świata wypowiedzi - oświadczyła szefowa rządu.

Szydło podkreśliła, że nie wyobraża sobie, iż polityk "zajmujący takie eksponowane stanowisko w UE wyraża swoje opinie tylko i wyłącznie na podstawie doniesień medialnych". Według szefowej rządu, "źle się dzieje, jeśli szef PE - który przecież jednoczy wszystkie państwa Unii Europejskiej, gdzie wszyscy są równi - wyraża się w taki sposób o jednym z państw członkowskich".

Szydło do opozycji: Troszkę opanowania, drodzy państwo

I chcę coś przypomnieć, nie tylko panu przewodniczącemu Schulzowi: że w Polsce odbyły się demokratyczne wybory i dzisiaj rząd tworzy ugrupowanie polityczne Prawo i Sprawiedliwość, które zostało obdarzone zaufaniem polskich obywateli - dodała.

Szydło oceniła, że przyszedł czas, by politycy opozycji "przestali tworzyć atmosferę zagrożenia i przenosić te swoje elementy walki politycznej, do której próbują wykorzystać Trybunał Konstytucyjny na forum międzynarodowym". Zwróciła się do wszystkich polityków: "Troszkę opamiętania, drodzy państwo".

Przeciwko wypowiedzi Martina Schulza protestuje Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. "Wypowiedź Schulza jest szokująco niewłaściwa" - tak w swoim liście do niemieckiego polityka napisał szef frakcji konserwatystów Brytyjczyk Syed Kamall.

Schulz: To, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu

To, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne – powiedział Schulz w wywiadzie z Deutschlandfunk Schulz. Wychodzę z założenia, że w tym tygodniu, a najpóźniej podczas posiedzenia w styczniu, będziemy o tym w Parlamencie Europejskim obszernie dyskutować - zapowiedział polityk niemieckiej SPD.

W rozmowie z Deutschlandfunk Schulz ostrzegł przed pochopnym podejmowaniem przez UE kroków przeciwko krajom, w których rządzą "prawicowi populiści". Jak wyjaśnił, przemawia przeciwko temu doświadczenie z Austrią po dojściu do władzy Joerga Haidera (w 2000 r.).

Gdy prawicowi populiści dostaną do ręki argument, że siły zewnętrzne, obcy, inne kraje próbują mieszać się do polityki wewnętrznej ich kraju w celu skorygowania jej, wówczas najbardziej wzrasta ich popularność - powiedział Schulz.

(mpw)