Reklama

  • Kurski szarżuje za kierownicą. Fotoradar "przyłapał" europosła

    Piątek, 19 marca (19:03)

    Jacek Kurski znów złamał przepisy drogowe. Tym razem europoseł PiS pędził za szybko drogą przez powiat człuchowski w województwie pomorskim - dowiedział się reporter RMF FM Wojciech Jankowski. Do zdarzenia doszło w listopadzie, ale dopiero teraz rozszyfrowano twarz kierowcy z zapisu z fotoradarów.

    Dariusz Kłudka: Poseł przekroczył dozwoloną prędkość o 77 km/h

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    4 listopada ubiegłego roku fotoradar zrobił zdjęcie samochodu, które jechało 127 kilometrów na godzinę przez przejazd kolejowy niedaleko Człuchowa. W tym miejscu ograniczenie wynosiło 50 kilometrów na godzinę . Ustalenie tożsamości kierowcy wymagało czasu. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź, kto jechał samochodem - powiedział RMF FM Dariusz Kłudka z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie. To Jacek Kurski, europoseł, który objęty jest immunitetem poselskim. Jak dodaje, żedo tej chwili obecnej mandatu nikt nie uregulował. Być może pan Kurski jeszcze o tym nie wie - zaznacza.

    Zdjęcie

    Kopia mandatu Jacka Kurskiego  

    Jacek Kurski: Mandat dostałem gdzieś na trasie do Brukseli

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Jacek Kurski przyznaje, że rzeczywiście został złapany w Człuchowie. Zapewnia jednak, że mandat zapłacił. Jako dowód przesłał nam kopię dokumentu. Jednocześnie jednak przyznał, że tak często zdarza mu się przekraczać prędkość, że nie jest pewien, czy to akurat mandat za to właśnie wykroczenie. Nie wiem, jakiej wysokości. Nie wiem gdzie, w Człuchowie czy w Chojnicach; gdzieś na trasie do Brukseli - przyznał w rozmowie z dziennikarką RMF FM Jacek Kurski.

    Przypomnijmy, w październiku ubiegłego roku Jacek Kurski tak bardzo spieszył się na otwarcie swojego biura poselskiego w Olsztynie, że złamał przepisy. Jechał za szybko, potem zaparkował w niedozwolonym miejscu i nie zapłacił za parkowanie. Europoseł tłumaczył, że pędził, bo nie mógł spóźnić się do biura.

    Reklama

    Mandatu nie dostał, ponieważ chroni go immunitet. Policjanci mogli go tylko pouczyć.

    Niecały rok wcześniej Kurski został zatrzymany przez warmińsko-mazurską policję za podłączenie się do policyjnego konwoju. Wtedy również nie dostał mandatu, dostał za to od nas znaczek ze świętą krową i napisem "Uwaga! Polityk za kierownicą".

    Pędząc na światłach awaryjnych krajową "siódemką", dosłownie przykleił się do tyłu radiowozu. Policjanci pomyśleli, że to próba odbicia bandyty i wezwali posiłki. Dopiero blokada koło Ostródy zatrzymała szarżującego posła. Jacek Kurski spieszył się wówczas na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

    RMF24.pl on Facebook

     
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 13

Wasze komentarze (15)

  • 21.03 (17:10)
    ~SE
    Idę o zakład, że na tę wiadomość cała ekipa RMF ptzeżyła orgazm. Co godz. będziemy w wiadomościach słuchać jak niebezpieczna dla otoczenia jest ta święta krowa z imunitetem poselskim. O jeżdzie Komorowskiego 140/h po ulicach Warszawy rzecz jasna mru mru.
  • 20.03 (15:41)
    ~karol
    Krótko mówiąc to arogant i gość bez klasy.Zachowanie poniżej godności.Zresztą czy który poseł ma honor.
  • 20.03 (12:27)
    max
    730
    jak można szanować kogoś kto nie szanuje praw które sam ustanawia
  • 20.03 (00:41)
    ~wies
    ciekawe czy jak kogos zabije to tez bedzie ukrywal sie za umunitetem
  • 19.03 (23:31)
    ~RADIO GA GA
    TERAZ RMF-FM BEDZIE MIALO TEMAT NA MIESIAC. POGRATULOWAC.
  • przepisz kod z obrazka