Kolejny śmiertelny wypadek w Tatrach. Tym razem po słowackiej stronie granicy zginął wspinacz. Mężczyzna poślizgnął się i spadł blisko 200 metrów do Doliny Młynickiej. Wcześniej w niedzielę polscy TOPR-owcy ruszyli po 19-latkę, która poślizgnęła się w rejonie Przełęczy Krzyżne. Kobiety nie udało się uratować.

Zdjęcie ilustracyjne /Marcin Obara /PAP

Jak dowiedział się nasz reporter, po słowackiej stronie gór trzech taterników prawdopodobnie wracało ze wspinaczki na Przedniej Baszcie. Nie byli już związani liną. W pewnym momencie jeden z nich poślizgnął się i - podobnie jak w większości ostatnich tragicznych wypadków - już nie zdołał się zatrzymać na twardym, zlodowaciałym śniegu.

Mężczyzna, uderzając o wystające spod śniegu kamienie, zginął na miejscu. Ratownicy musieli też za pomocą lin wyciągać z trudnego terenu jednego z jego towarzyszy.

Czarna seria

Od świąt po obu stronach granicy zginęło już 14 osób. To był jeden z najtragiczniejszych i najbardziej pracowitych okresów świąteczno-noworocznych w ponad stuletniej historii Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. TOPR-owcy udzielali pomocy 54 osobom, siedem z nich niestety zginęło - mówił ratownik dyżurny Tomasz Wojciechowski.

W niedzielę ratownicy TOPR polecieli śmigłowcem po kobietę, która poślizgnęła się w rejonie Przełęczy Krzyżne i spadła co najmniej kilkadziesiąt metrów po zlodowaciałym śniegu. Niestety nie udało się jej uratować.

Stan kobiety był krytyczny. TOPR-owcy reanimowali ją już na miejscu wypadku i w trakcie transportu śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala. Jak przekazał ordynator zakopiańskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Ali Issa Derwich, 19-latka miała wieloodłamowe uszkodzenie czaszki i obrzęk mózgu.

W sobotę z kolei na Rysach zginął słowacki turysta. Ciało kolejnego młodego słowackiego skialpinisty znaleziono w nocy w Tatrach Zachodnich.

W Tatrach skrajnie trudne warunki

TOPR-owcy apelują, żeby z powodu skrajnie trudnych warunków w Tatrach nie wychodzić w wyższe partie gór. "Sprzęt nie gwarantuje bezpieczeństwa. Prosimy o rezygnację z wyjść w wyższe partie Tatr" - napisali ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

(abs)