Klapa ministerstwa edukacji przy pozyskiwaniu funduszy unijnych. Jak dowiedział się nasz reporter, Grzegorz Kwolek, resort nie dostał ponad siedemdziesięciu milionów złotych, które chciał przeznaczyć między innymi na przygotowanie narzędzi edukacyjnych dla reformowanych szkół i na opracowanie e-podręczników. Komitet Monitorujący, czyli instytucja, która decyduje o przyznawaniu środków z Programów Operacyjnych, odrzucił dwa wnioski MEN o dofinansowanie projektów. Oba projekty miały zacząć się w przyszłym roku.

Odrzucone dokumenty to:

- pozakonkursowy projekt pt. „Tworzenie zestawów narzędzi edukacyjnych, tj. programów nauczania, scenariuszy lekcji i zajęć wspierających proces kształcenia ogólnego w zakresie kompetencji kluczowych uczniów niezbędnych do poruszania się na rynku pracy”” (4 635 400 zł) 

- „Tworzenie e-podręczników i rozwijanie e-materiałów dydaktycznych towarzyszących istniejącym e-podręcznikom” (65 859 000 zł).

Podstawowy powód odrzucenia to brak nowej podstawy programowej, do której odnoszą się oba projekty. Drugi - to zastrzeżenia partnerów społecznych, w tym Związku Nauczycielstwa Polskiego do kwestii merytorycznych zawartych w projektach. Chodziło między innymi o niedokończenie poprzedniego projektu e-podręczników i bardzo niski poziom wdrożenia elektronicznych pomocy szkolnych.

Ministerstwo edukacji, które poprosiliśmy o komentarz, problem bagatelizuje i podkreśla, że liczy na to, że Komitet Monitorujący zaakceptuje wnioski po wejściu w życie nowej podstawy - czyli, najwcześniej w marcu.

Resort wylicza też osiem innych projektów w ramach tego samego Programu Operacyjnego, na które dostał dofinansowanie.

Dopiero w lutym MEN pokaże podstawę programową dla 8-letnich podstawówek

Coraz mniej jest czasu na dobre przygotowanie reformy edukacji. Dopiero w lutym Ministerstwo Edukacji Narodowej pokaże ostateczny kształt podstawy programowej dla ośmioletniej szkoły podstawowej. "Zaczynamy prekonsultacje projektu" - zapowiada wiceminister Maciej Kopeć. Nauczyciele,... czytaj więcej


Na razie prekonsultacje, dokument w lutym

W środę, 30 listopada resort przedstawił projekty podstawy programowej i zapowiedział prekonsultacje. Nauczyciele, wydawcy i związki zawodowe mają przedstawić uwagi do 9 grudnia.
Zgodnie z ramowym projektem dzieci będą uczyć się języka obcego już od I klasy szkoły podstawowej. Historia pojawi się w IV klasie, w V w miejsce przyrody wprowadzone zostaną geografia i biologia. W klasie VII dojdzie drugi język obcy, chemia i fizyka, a w klasie VIII - wiedza o społeczeństwie i edukacja dla bezpieczeństwa. Zajęcia z techniki uczniowie będą mieli do VI klasy włącznie, a z muzyki i plastyki - do VII klasy włącznie.

Do podstawówki wraca także kanon lektur obowiązkowych. W V klasie pojawiają się na przykład fragmenty "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza, a w VIII wśród lektur uzupełniających... "Nela na kole podbiegunowym".

TUTAJ WIĘCEJ O WYKAZIE LEKTUR DO SZKOŁY PODSTAWOWEJ >>>

TUTAJ WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW WS. PODSTAWY PROGRAMOWEJ >>> 

Co zakłada reforma?

Zgodnie z planowaną przez rząd reformą w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja mają zostać zlikwidowane. Zmiany miałyby się rozpocząć od roku szkolnego 2017/2018.

Podstawa programowa kształcenia ogólnego to rozporządzenie ministra edukacji, w którym opisane jest, co uczeń powinien umieć z danego przedmiotu na danym etapie edukacji. Nauczyciel ma obowiązek zrealizowania w pracy z uczniami wszystkich treści w niej zawartych. To na jej podstawie pisane są programy nauczania i podręczniki.

(mpw)