Podejrzewani o nadużycia i wyrzuceni z PiS posłowie Adam Hofman, Mariusz A. Kamiński i Adam Rogacki poniosą konsekwencje swojej nieobecności w Sejmie. Wszyscy trzej od kilku tygodni nie pojawiają się na posiedzeniach Sejmu ani jego komisji. Jak dowiedział się reporter RMF FM Tomasz Skory, tylko Hofman próbował usprawiedliwić swoją nieobecność.

Poseł Platformy, profesor Jan Kaźmierczak złożył wniosek o zawieszenie go w prawach członka klubu partii. To kolejny parlamentarzysta zamieszany w aferę z rozliczaniem zagranicznych wyjazdów. Wczoraj z PiS-em pożegnał się Zbigniew Girzyński. czytaj więcej

Według ustaleń naszego dziennikarza, ani Rogacki, ani Kamiński nawet słowem nie wyjaśnili powodów niebrania udziału w pracach Sejmu, choć mają na to 7 dni po zakończeniu każdego z posiedzeń.

Zgodnie z regulaminem, za każdy opuszczony dzień pracy posłom potrąca się 1/30 uposażenia, wynoszącego blisko 10 tysięcy złotych. W listopadzie Sejm obradował 6 dni, zatem Rogacki i Kamiński przez nieobecność stracą po prawie 2 tysiące złotych.

Z kolei Adam Hofman nieobecność w Sejmie wyjaśnił... wypełnianiem innych obowiązków poselskich. Nie wyjaśnił jednak jakich - trudno zatem uwierzyć, że marszałek Sejmu zrezygnuje z potrącenia mu kosztów nieobecności. Tym bardziej, że udział w pracach Sejmu to obowiązek podstawowy posła.

(edbie)