Reklama

  • GIODO: Służby mają zbyt łatwy dostęp do naszych rozmów telefonicznych

    Czwartek, 20 stycznia 2011 (15:11)

    Polskie służby mają zbyt łatwy i za szeroki dostęp do informacji na temat połączeń telefonicznych obywateli - alarmuje Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewórowski. Rzecznik Praw Obywatelskich z kolei występuje do premiera o zmianę regulujących to przepisów, które mogą być niezgodne z konstytucją.

    Zdjęcie

    Służby mogą bardzo łatwo sprawdzić, z kim i jak długo rozmawiamy  
    /nbportal.pl

    Główny Inspektor zwraca uwagę, że do polskich warunków dostosowano bardzo rygorystyczną unijną dyrektywę w sprawie zbierania danych łączności elektronicznej w sposób jeszcze szerszy, niż życzyli sobie jej twórcy.

    W naszych przepisach operatorzy telefoniczni mają obowiązek archiwizować dane o wszelkich połączeniach aż przez 2 lata. Dostęp do nich mają służby, policja, ale także sądy. Inaczej niż w innych krajach - także w sprawach cywilnych - chociażby rozwodowych. Do tego nie tylko w przy poważnych, ale też przy drobnych przestępstwach.

    Wiewiórowski podał przykład posiadania narkotyków - policja ma możliwość uzyskania bilingów podejrzanego z ostatnich dwóch lat. Każdy, kto kontaktuje się z kimś, kto posiadał kiedykolwiek w życiu narkotyki , może stać się obiektem zainteresowania policji i służb - tłumaczy GIODO.

    Reklama

    Poza poznaniem bilingów - czyli stwierdzeniem kiedy i jak długo rozmawiało się z daną osobą - dane przechowywane przez operatorów pozwalają w miarę dokładnie określić miejsce, w którym podczas połączenia znajdowali się rozmówcy.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (8)

  • 24.02.2011 (11:26)
    ~justa423
    Niedługo będą wiedzieli kiedy i kto ,i jeszcze ile razy korzystał z toalety.
  • 20.01.2011 (16:59)
    ~Malgo
    Za dawnych czasów pan Laskowik trzymając powtarzał za głosem w telefonie

    -rozmowa kontrolowana - rozmowa kontrolowana
    bardzo ładny zwyczaj panował w dawnych czasach
    obecnie mamy inne czasy
    teraz my mówimy
    rozmowę kontrolują - rozmowę kontrolują
    dlatego tak dla kawału można zrobić temu i owemu kawał-dając takim osobą znać - wiemy że jest w sieci pluskwa
  • 20.01.2011 (16:24)
    ~waldek
    Mdli mnie jak słyszę, że "uczciwy nie ma się czego obawiać". W skrócie, pokażcie mi zamożnego człowieka i dajcie podsłuch z rozmów, to ja też będę bogaty. Po drugie dziennikarze i ich informatorzy, po trzecie politycy zwłaszcza ci nie będący w głównym nurcie. Bez odbioru.
  • 20.01.2011 (16:02)
    ~Marcin
    I bardzo dobrze, uczciwy nie ma się czego bać. A niestety albo, ... albo, nie ma nic za darmo, albo prywatność, albo bezpieczeństwo.
  • 20.01.2011 (16:01)
    ~loop
    Oburzają się ci co mają coś do ukrycia.Niech nawet dekadę trzymają byleby nie obarczali kosztami klientów.