Funkcjonariusze Straży Granicznej uratowali w Bieszczadach rodzinę nielegalnych imigrantów z czwórką małych dzieci. Do Polski przybyli z Rosji. Dzieci miały gorączkę, wszyscy byli przemoczeni i głodni.

Od początku roku funkcjonariusze BiOSG zatrzymali 65 nielegalnych imigrantów /

Rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu mjr Elżbieta Pikor poinformowała, że rodzina pochodzi z południowo-wschodniej Rosji, z okolic Kurska. Dzieci są w wieku: rok, 2 lata, 5 lat i 10 lat, a ich matka jest w 5 miesiącu ciąży.

Rodzina została zatrzymana we wtorek nad ranem w okolicach nieistniejącej już wioski Beniowa w Bieszczadach, w bliskim sąsiedztwie polsko-ukraińskiej granicy.

W tym miejscu, aby dostać się z Ukrainy do Polski, trzeba pokonać górne źródła Sanu. W nocy, kiedy rodzina wędrowała przez granicę, temperatura powietrza w Bieszczadach spadła do 8 stopni Celsjusza, wiał wiatr i padał deszcz. Po przejściu źródeł Sanu, Rosjanie byli przemoczeni, wyziębieni i głodni. W lesie próbowali rozpalić ognisko, ale ze względu na dużą wilgotność powietrza to się nie udało - mówiła mjr Pikor.

Jak dodała, okazało się też, że dzieci miały wysoką temperaturę i wykazywały oznaki choroby.

Funkcjonariusze udzielili rodzinie pierwszej pomocy i wezwali pogotowie ratunkowe. Okryli dzieci ciepłymi kocami, wszystkim podano napoje. Zaraz po tym rodzina trafiła do szpitala w Ustrzykach Dolnych.

Rzeczniczka poinformowała, że w czwartek - decyzją sądu - rodzina trafiła do Ośrodka dla Cudzoziemców w Białej Podlaskiej. Zapewniła też, że obecnie życiu i zdrowiu imigrantów nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Trwa ustalanie okoliczności przekroczenia granicy, miejsca i celu podróży rosyjskiej rodziny.

Od początku roku 65 nielegalnych imigrantów

Od początku roku funkcjonariusze BiOSG zatrzymali 65 nielegalnych imigrantów, których celem była migracja ekonomiczna, głównie do krajów Europy Zachodniej.

Na ochranianym odcinku, w tym roku, obserwujemy wzrost presji migracyjnej. Nie są to duże liczby, ale w większości przypadków migracja ma charakter zorganizowany, gdzie w grupie jest 2-3 osoby, ale wraz z imigrantami jest też 2, czy nawet 3 organizatorów lub przewodników - zauważyła rzeczniczka BiOSG.

APA