"Jest bezpośrednio w prawie o zgromadzeniach uregulowana podstawa, która umożliwia odmowę przyjęcia zgłoszenia odbycia demonstracji"- mówi w rozmowie z dziennikarzami RMF FM Zbigniew Ćwiąkalski. Może się tak stać, jeśli manifestacja zagraża życiu, zdrowiu lub mieniu w znacznych rozmiarach - dodaje były szef resortu sprawiedliwości.

Jest w kodeksie wykroczeń przepis, który mówi o tym, że uczestnikom zgromadzeń zakazuje się posiadania broni palnej, materiałów wybuchowych i innych niebezpiecznych narzędzi- podkreśla Ćwiąkalski. 11 listopada policja zapobiegła większym ekscesom choć z drugiej strony widzieliśmy też rzeczy niedopuszczalne, gdzie policjant kopie uczestnika manifestacji. Policja powinna ściślej współpracować z funkcjonariuszami z innych państw, którzy mają wypracowane techniki i większe doświadczenie w tym zakresie- podkreśla były minister sprawiedliwości.

Posłuchaj rozmowy dziennikarzy RMF FM ze Zbigniewem Ćwiąkalskim

Z kolei stołeczny Ratusz wyjaśnia, jak doszło do nieporozumienia z informowaniem o nielegalności demonstracji, zorganizowanej 11 listopada w Warszawie.

Nieprawdziwą informację, że manifestacja została zdelegalizowana, w trakcie "Marszu Niepodległości" podał rzecznik Ratusza - Bartosz Milczarczyk. Władze miasta twierdzą, że ten szum informacyjny był bez znaczenia dla przebiegu demonstracji, bo nieprawdziwa informacja "żyła" jedynie w mediach i to bardzo krótko.

W ciągu czterech minut została zdementowana w mediach przez szefową stołecznego Biura Bezpieczeństwa Ewę Gawor. Ta nieprawdziwa informacja o delegalizacji marszu nie zdążyła trafić zarówno do policji, jak ich samych manifestantów - tłumaczył Bartosz Milczarczyk.

Szef BBN Stanisław Koziej zapowiedział, że do końca tygodnia mają być gotowe rekomendacje dla prezydenta w sprawie ewentualnych zmian w przepisach o zgromadzeniach.

Prezydent postawił nam zadanie, abyśmy przeanalizowali i przygotowali rekomendacje ewentualnych korekt na poziomie prawnym, które stwarzałyby korzystniejsze warunki działania państwa w reagowaniu na tego typu zagrożenia, którego przykłady mieliśmy 11 listopada - wyjaśnił Koziej.

Maja Dutkiewicz

Bogdan Zalewski