Funkcjonariusze z Nowego Targu zatrzymali właściciela kantoru, który skutecznie oszukiwał bank. Szacuje się, że mężczyzna mógł zarobić na przestępstwie ponad 5 milionów złotych.

Zdj. ilustracyjne /Wojciech Pacewicz /PAP

Pod koniec listopada do oddziału banku w Rabce kilka razy przybył 28-letni mężczyzna. Za każdym razem miał on przynosić pakiety pieniężne w różnych walutach, warte po kilkaset tysięcy złotych. W momencie, gdy kierownik baku przyjmował ostatni pakiet, z walutą euro, postanowił sprawdzić jego wnętrze. Po odpakowaniu okazało się, że wartość deklarowana ma się nijak do rzekomej zawartości. 

Pracownicy banku komisyjnie otworzyli wszystkie z 21 przyniesionych przez mężczyznę pakietów. W każdym z nich znajdowała się deklarowana waluta, jednak kwoty znacznie odbiegały od tych podanych.

Bank szacuje swoje straty na około 5 milionów złotych. Okazuje się, że mężczyzna w trakcie przynoszenia pakietów przewalutował deklarowane kwoty i połowę wypłacił w gotówce a resztę przelał na prywatne konto i również wypłacił.

Funkcjonariusze szybko ujęli 28-latka. Usłyszał zarzuty. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

(az)