Mazowsze, Dolny Śląsk i Łódzkie to regiony Polski, które do tej pory walczą ze skutkami piątkowych nawałnic. Strażacy są wzywani do usuwania połamanych drzew i konarów, wypompowywania wody z zalanych budynków i ulic oraz naprawiania zerwanych linii wysokiego napięcia.

W Warszawie prądu nie było m.in. w Wesołej, Rembertowie i Falenicy, a także częściowo na Ursynowie i Mokotowie. Uszkodzonych zostało około dwustu linii wysokiego napięcia.

Od sobotniego poranka trwały naprawy zerwanych linii trakcyjnych i przywracanie ruchu tramwajowego. Dużo pracy miała także stołeczna policja, która odebrała co najmniej 70 zgłoszeń o kolizjach i samochodach, uszkodzonych przez konary.

53-letni rowerzysta trafiony przez piorun to ofiara potężnej burzy, jaka przeszła w piątek przez Łódź. W Warszawie podczas nawałnicy zostały ranne dwie osoby. Gwałtowne burze wystąpiły też w województwie zachodnio-pomorskim i Wielkopolsce. czytaj więcej

Ze skutkami burzy walczą także mieszkańcy niektórych regionów Dolnego Śląska. Do tej pory bez prądu jest kilka tysięcy mieszkańców powiatu górowskiego. Ludzie nie mogą zapomnieć piątkowej burzy. To było okropne - wiał porywisty wiatr, padał grad. Zostało zniszczonych bardzo wiele plonów - mówią rolnicy. Już zaczynają liczyć straty. Posłuchaj: